ku pamięci
to ciało już tyle lat noszę
obdarte, śmierdzące, smutne
czasami kolorowe, nie chcę
się spowiadać z małego przewinienia
braku miłości,
niedopatrzenia, nikt nie kazał
nie powiedział, że kochać trzeba
to lejące się,
to bolące,
to brzydkie, piękne czasami
a teraz za późno, nie nauczę się
za dni może lat kilka
pójdzie z dymem, niekochane
z wszystkimi problemami, ale to nic
dziwnego, po ziemi chodzi podobnych miliony
nawet nie pytają dlaczego...
Komentarze (7)
Czuć, że zbliża się jesień, bo straszny wysyp podobnej literatury...
"to ciało już tyle lat noszę"
ciało to Karkonosze
i kocham je i siebie
jest mi ze sobą jak w niebie
a inni to dodatek
jak na komodzie kwiatek
mijają dni długie lata
solo nie koniec świata
Gęsty wiersz.. Najbardziej podoba mi się ta przerzutnia z 3 wersu na 4 i rymy, które mimo nieregularności bardzo zgrabnie się wyłaniają w czasie czytania.. Trochę mi to pachnie Barańczakiem 😅
To nie jest wiersz rymowany, a już na pewno nie czyni go jeden przypadkowy rym...
Ciekawy wiersz. Niewiele peel daje, raczej mniej niż więcej, jakby nikt nie nauczył go miłości i to takiej prawdziwej, na dobre i na złe. Trochę żal, ale przecież takich ludzi dużo i odejdą w zapomnieniu, w samotności- tak sobie poczytałam
Pozdrawiam 5
Nie, chyba ze trzy rymy są... ale niezbyt ładne. Ja bym je usunęła, żeby nie obniżały poziomu wiersza
Dziękuję Wam za komentarze, trafne mam wrażenie wszystkie, taki to zgubny, zagubiony to czas dla mnie... dziękuję:) Pozdrawiam serdecznie
Interesujący. Przemyśl proszę czy nie warto zrezygnować z "jak" w drugim wersie. 5
@piliery dziękuję za komentarz, zgadzam się i 'jak' już usuwam, pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania