Ku przestrodze
Budowaliśmy socjalizm - od dziecka.
Z własnej woli, naiwnie wierzyłam.
Święte słowo było dla mnie Polska.
Dom rodzinny, ojczyznę straciłam.
Od młodości wbijano mi w głowę,
Choć od wojny pół wieku minęło;
Budujemy teraz Polskę nową;
Sprawiedliwą, silną, niepodległą.
I wierzyłam, święta naiwności,
Że jednego mamy tylko wroga,
Od zachodu mieć się na baczności,
Na wschód, towarzysze, wolna droga.
Jak w złym śnie się nagle obudziłam.
Coś zraniło mą duszę boleśnie.
„Prawda“ w oczy zajrzała mi naga.
Krwawi oszukane moje serce.
Już w młodości nam skrzydła podcięto.
Na wyżyny się więc nie wzniesiemy.
Ku przestrodze młodym pokoleniom
Tych wersetów parę przesyłamy.
Komentarze (6)
Takiej "poezji patriotycznej" jak najmniej. Niech będzie sobie w sztambuchu babci (nawet w prywatnie wydanym tomiku) ale nie na portalach, nie w gazetach. To przykład fatalnego gustu literackiego (choć w słusznej sprawie tekst pisany).
Porozmawiaj z Twoimi rodzicami na ten temat. Może dowiesz się więcej. A ja będę pisać, to co czuję. Nie musisz czytać. Mnie się Twój styl (trudno mówić o literackim) też nie podoba, więc nawzajem.
Kto budował, to budował...
Budowałaś "Polskę nową" w Bielefeld?
I co, udało się?
Jesienią 1981 roku, gamoniu, w ciąży i bez dokumentów przyjął mnie ten kraj, za co jestem wdzięczna.
Mój szwagier został internowany i rodzina dosłownie zmusiła nas do opuszczenia kraju. Słyszałeś coś o politycznie prześladowanych? Wiem, jesteś młody, ale chyba nie głupi, chociaż nie jestem już pewna...
Mamy wszyscy po 36 lat
Piękne życie
Piękny świat.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania