Kuba - rozmowy z córką
A jeszcze, mamo,
na przerwie w szkole
Kuba mi wkręcił śrubkę do obcasa.
Sama próbowałam,
ale długopisem
jakoś nie mogłam.
Kuba ma wszystko, śrubokręt, siekierę,
kanapki dla mnie,
świeże tomiki.
Ja go podziwiam.
Ten Kuba, Kuba?
Spójrz na jego oczy.
Oczy ma jak Agnieszka Osiecka.
Ale Agnieszka miała takie oczy
w wieku dojrzałym,
kiedy się starzała.
Więc jeśli Kuba ma już teraz takie,
w wieku dojrzałym
będzie miał pionowe.
Komentarze (13)
Raczej trudno będzie mu je odwiesić, te oczy pionowe jak kij z wodą, albo klasyczną poziomicą.
Oj, tak!
Jak jej Kuba wkręcił śrubkę do obcasa? Chyba musiał się wczołgać pod ławkę, kiedy ona unosiła ten obcas do góry. Po latach będzie rewanż? Co takiego ona mu wkręci?
Ugrzązłem w końcówce, bo nie wiem jakie oczy miała Agnieszka wtedy, ani później. Czytelnikowi wiersz stawia wysokie wymagania ?
Haha, z tego, co wiem, to na przerwie, gdy zdjęła z nogi pantofelek:)
Co do oczu Osieckiej. Oglądając zdjęcia można zauważyć, ze zewnętrzne kąciki jej oczu są niżej, niż te przy nosie. A z wiekiem - rysy pogłębiają się. Kąciki zewnętrzna mogą opuścić się jeszcze niżej, sprawiając, że wyraz twarzy będzie bardziej smutny, bardziej bezradny.
Gdy nastoletni licealista ma takie oczy jak pięćdziesięcioletnia Osiecka, to jakie będzie miał za lat trzydzieści?
TrzyCztery↔No faktycznie. Fajne dialogi. I tu i tam:)
Skoro Kuba, ma już teraz oczy zwieszone po bokach, to w wieku dojrzałym, może mieć faktycznie pionowe. Kubakot:))↔Pozdrawiam:)↔%
Tak... będzie na pewno poetycki z wyglądu. Te tomiki w plecaku, te oczy...
Z tą śrubką w obcasie to skomplikowane działanie, chyba że w obcasie znajdował się otworek. Ten Kuba to ciekawy osobnik, z narzędziami, tomikami wierszy i o oczach przypominających Agnieszkę Osiecką. Pewnie zostanie artystą.
Fajna opowiastka.
Pozdrowienia!
Bożeno, ze śrubką to musiała być niezła sztuczka, skoro trzeba było o tym opowiedzieć. A opowiastka ma już kilka lat. Należy do cyklu opowiastek. Wszystkie sprzed kilku lat. Leżą w komputerowej szufladce. Czasem sobie którąś wyjmę i przypomnę. Pozdrawiam również:)
Fajna opowieść. Taka po prostu, ale nic nie ma po prostu :-)
Brzydko mi sie skojarzyło ostatnie stwierdzenie, chociaż oczywiste, że to nie tak. Snake eye.
Lubię takie rozmowy, które prowadzą do jakichś zaskakujących wniosków. To jedna z nich. Skojarzenia -wszystkie możliwe. Dziękuję JamCi!
Ach, ten zachwyt i te oczy dojrzałe w młodzieńczym wieku ? Osiecka szalała i hulała, upijała się w trupa, to i gorzałka ślad wyryła na twarzy.
Wiersz nietuzinkowy ?
A może miała taką urodę? Styl życia i emocje na pewno pogłębiły pewne rysy, cos tam bardziej się wydobyło. Dziękuję za wizytę, Szpilko!
Trzy Cztery
Nie osądzam Osieckiej, jej córka swego czasu osądzała:
"Czułam się jako dziecko podwójnie odtrącona. Pierwsze odtrącenie - że nie chciała ze mną mieszkać. Drugie - że nawet jako mama dochodząca wybierała alkohol, nie mnie"
Ja zaś wiem, że nietuzinkowi nie potrafią żyć normalnie ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania