kuchnia
nie ma imion
wysokość oślepia
tych u podnóża najbardziej
szklane góry
układane jak piramidy albo stosy
szczyty marzeń
szeleszczące znaki wodne
pory roku i tak przychodzą
raz za razem
powiedz mi przyjacielu
czemu nie zagraliśmy tych
wszystkich piosenek
które szumiały nam w głowach
umarłeś tak dawno
nawet nie wiem kiedy
zostały słowa
wyrzucam je w powietrze
nie trafią do nikogo
odbiją tylko słońce
zgodnie i na przekór
komukolwiek
jeszcze próbuję
Komentarze (6)
W tym utworze czuć klimat i magię. Można wyobrazić sobie ogrody i parki o różnych porach roku. 5, pozdrawiam :-)
Duże TAK
Świetny.
Próbować nie tylko warto. Trzeba. Super.
Czytam od wczoraj już chyba dziesiaty raz. I wrcam.
Nie mogę zrozumieć tylko tytułu, ale zapewne Autor wie o czymś co tworzy związek. Ja go nie dostrzegam.
Kolejny zatrzymujący.
kuchnia gdzie się miesza składniki a wychodzi co wychodzi ;-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania