kukułka

wywalczyłam dzień

wyrwałam z czeluści

jak na łóżku do pionu

 

do kwadrans po dwunastej

gdyby wskazówkami ciało

 

do pierwszy oddech

po niemym krzyku

 

wywalczyłam dzień

wyrwałam z warczącej sierści

ostatnią pamiątkę

 

do gdyby zegar mogło skręcać

gdyby trybikami ciało

 

do pierwszego tyknięcia

po niemym krzyku

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • MartynaM 02.12.2022

    Ten "niemy krzyk" to już tak zużyty w poezji, że jedyne co może go przebić to "czarna rozpacz"

  • maybelater 02.12.2022

    Tak, jest to środek nadużywany, ale tu niestety niewymienialny, a przynajmniej nic bardziej adekwatnego mi nie przyszło do głowy, nic co by nawiazywalo tak bezpośrednio do pierwszego krzyku po narodzinach. Przepraszam, może kiedyś coś wymyślę lepszego.

  • MartynaM 02.12.2022

    Widzę że ktoś wstawił jeden. Informuję uprzejmie, że nie ja, ale jakaś szajba, która łazi za moimi komentarzami...

  • Nie wiedziałem, że na tym portalu są takie perełki...

  • maybelater 23.12.2022

    Trzy kropki sugerują sarkazm, czyli śmieciowy komentarz, który nic nie wnosi. Mam nadzieję, że ulżyłeś sobie Łukaszu

  • A jaki mam być? Smutny czy wesoły? Mamy tutaj nową Sylwię i opublikuję pod jej tekstem esej "Barankowi" - jestem przekorny, a nie: pokorny i nie patrzę z pochyloną głową na ziemię, tylko: z podniesioną na niebo.

  • maybelater 29.12.2022

    Łukasz Jasiński bredzisz pan

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania