Kulinarna rewolucja

Był sobie kiedyś przepis na deser

w głowie kierowcy wielkiego tira.

Spędził on cały dzień w tej podróży,

a czas powoli w pamięci mijał.

 

Były tam ptysie, bita śmietana,

maliny były no i morele.

Mimo że przepis w trasie od rana,

zmieniał się jednak bardzo niewiele.

 

Najpierw zniknęły z głowy te ptysie

na rzecz zwyczajnej, drożdżowej bułki.

Miejsce maliny zajęły jabłka,

morele nagle przeszły w kukułki.

 

Tak się już dzieje, pewnie to znacie,

gdy od myślenia żołądek burczy.

Zamiast deserów – hot dog na stacji,

bo w brzuchu dostał potwornych skurczy.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania