Kuna
Cichym krokiem, powolutku.
Pełzła kuna po ogródku.
Najpierw głowa, korpus, ogon.
I za kurą poszła w pogoń.
Rozłożyła ogon pawi
I morały kurom prawi.
- Wy siedzicie w tym kurniku,
A ja siły mam bez liku.
- A gdy słowo
choć wykrztuszę,
Porwę w głuszę
i uduszę.
Kury zrobiły naradę.
- Damy sobie z kuną radę.
- Kiedy wejdzie na podwórko,
To ją przywitamy kulką.
Choć to sposób był drastyczny,
To w użyciu bardzo liczny.
Kury wzięły gwintóweczkę.
- Załatwimy tę kuneczkę.
Sposób sprawdził
Się od razu.
I nie zawiódł
ani razu.
Od tej pory
kura rządzi.
Żadna kuna
się nie wtrąci.
Komentarze (2)
- Damy sobie z kuną radę." - przydałoby się tu przerobić pierwszy wers aby zachować rytm. Może "
"Kury robią więc naradę.
- Damy sobie z kuną radę."
Całkiem sympatyczna rymowanka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania