Kurz
Gdy jestem sam, nic nie ma sensu –
wszystko jest szare, wypłukane z życia.
Boję się samotności i tego, że nie polubię
swojego odbicia. Myślę, że nie mam
wartości, że jestem tylko na moment – jak
zabawka, która się znudzi. Gdzieś w kącie
zbieram kurz. Jak to nazwać? Sam nie
wiem. Może to tylko etap, po którym
szczęście się jeszcze do mnie uśmiechnie.
Komentarze (1)
Smutne bardzo. Podoba mi się. Zbieraj kurz, ale pisz i uśmiechnij się do swojego odbicia, bo masz wartość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania