kwasem po oczach

siedzimy na pomoście, nad nami dym z papierosów.

jest jak zawsze, ja układam,

ty śpiewasz.

dzisiaj niewiele o miłości. dzisiaj ostre granie.

metalem uderzymy w struny.

 

popłynie brud, życie rozpuszczone w kwasie,

skurwysyństwo świecznika. i nikt nie będzie tańczył,

nie na pogrzebie tego, co ludzkie.

 

głośniej! mocniej!

 

aż wyrwiemy z trzewi jęk.

 

spróbujmy jeszcze raz. teraz delikatniej i ciszej.

przed nami dzieci. przerażone,

wypalone ''słońcem''.

 

graj.

 

kiedyś usłyszą. kiedyś znajdą drogę.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Jimmy 5 godz. temu
    💪
  • Sokrates 5 godz. temu
    Dla mnie mistrzostwo w oddaniu utworów metaliki . na 6
  • Grafomanka 2 godz. temu
    Jimmy, Sokrates, dziękuję za ślad pod wierszem...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania