Kwaśny deszcz
kwaśny deszcz
padał rok cały
trochę bolało
trochę szczypało
lecz naprawdę
był wspaniały
potem przestał
już go nie widziałem
trochę tęskno
trochę smutno
lecz po dniu
znów go spotkałem
słone łzy
już nie wybaczam
lecz rozmowy
co tam były
dzień po dniu
wciąż przytaczam
tak ,,przepraszam"
co tu padło
wciąż pamiętam
tu przed oknem
wczoraj, wrzesień
coś umarło
czyja wina
dalej nie wiem
na tej wadze
sprawiedliwość
chyli się za
twoim głosem
a melodię
skocznie-bladą
wierszem, tekstem
już pamięcią
trochę szarą
wciąż uparcie
pełną błędów
drogą tak
oboje w kwaśnym
deszczu podążają
***
Komentarze (6)
lecz na prawdę - naprawdę nie jestem purystką i wierzę w chochliki
xd
Każdy popełnia czasem błędy. Tak więc dzięki, już poprawione <3
To tylko chochlik.
Przepraszam, że nie na temat wiersza, ale tytuł "kwaśny deszcz" od razy skojarzył mi się z "kapuśniaczkiem" :)
Na wierszach się nie znam – jedyne co mogę powiedzieć, to że lekko się czytało i nie straciłam rytmu
Merry Chrismas, pozostało już tylko 31 jeden dni do świąt! ❤️🌲☃️❄️
Miło mi, Wesołych Świąt! <3
Kwaśne deszcze padają okresowo, ale mają też dwojakie działanie, i dobre i złe. Oczyszczają atmosferę, ale zanieczyszczają glebę.
Metaforycznie można wiele odczytać, choć dla mnie to utwór o nieukojonym bólu po stracie.
Tak to widzę, pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania