Kwiat

Kwiat zwiądł, a kolor wyblakł.

Łodyga miękka i elastyczna,

wiele z nim zrobić można

jeszcze, nim uschnie.

Może nawet więcej

niż za właściwego życia,

kiedy to silny i twardy

rósł, rozwijał się, zmieniał

i można było go złamać

tak po po prostu.

Teraz łodyga się ugina,

tak po prostu.

A gdy uschnie, znów

złamię go

bez zastanowienia

i świadomości, jaki jest

kruchy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Ginny 19.04.2016
    Piękny wiersz :O Jestem słaba w pisaniu komentarzy, wybacz xD 5.
  • little girl 19.04.2016
    Ja też ;p Dziękuję :)
  • Łowczyni 19.04.2016
    Little, niezmiernie mi się podoba Twój wiersz. :)
    Oceniam na 5! :)
  • little girl 19.04.2016
    Niezmiernie mi miło :D dziękuję :)
  • alfonsyna 19.04.2016
    Gdyby spojrzeć na to nieco metaforycznie - gdy się rozwijamy i jesteśmy silną indywidualnością, można nas co prawda złamać, ale w głównej mierze i tak pozostaniemy sobą, chyba że zwątpimy, odpuścimy, zwiędniemy i wówczas pozwolimy, by kształtowali nas inni. A gdy już przeminiemy, uschniemy - będzie można o nas zapomnieć, ale tak właściwie to i tak będzie nam wszystko jedno. Czyli wychodzi z tego ładnie opisana historia przemijania ;) 5.
  • little girl 19.04.2016
    Piękna interpretacja, dziękuję :)
  • Lotta 19.04.2016
    Moja interpretacja jest mniej kreatywna. Miłość, właśnie z nią skojarzył mi się ten kwiat. A wiersz cudooowny. Daję 5, ale przyjmij ją jako 6 :D
  • little girl 19.04.2016
    Dziękuję Ci bardzo :)
  • Neurotyk 20.04.2016
    Piękna metafora przemijania(?). Szczególnie intrygujące jest to, że można więcej uczynić z kwiatem już na poły zwiędłym, aniżeli młodym i sprężystym, kiedy to tylko złamać go można, natomiast elastyczną, zwiotczałą łodygą można kręcić na wszystkie strony, nim uschnie. To chyba bezradność ostatniej fazy przemijania. Jeden z moich ulubionych Twoich wierszy, brawo, 5 :)
  • little girl 20.04.2016
    Cieszę się, że Ci się podoba :D Dziękuję :)
  • Rasia 20.04.2016
    Jak dla mnie to również raczej metafora jednostki i tego, że choć indywidualiści mają na tym świecie trudniej, to jednak jest w nich jakaś siła, dzięki której będą trwać i trwać. Bardzo to pokrzepiające w każdym razie. Zostawiam 5, podoba mi się, świetny temat i bardzo ładnie ujęty :)
  • little girl 20.04.2016
    Dziękuję bardzo :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania