Kwiat
Kwiat zwiądł, a kolor wyblakł.
Łodyga miękka i elastyczna,
wiele z nim zrobić można
jeszcze, nim uschnie.
Może nawet więcej
niż za właściwego życia,
kiedy to silny i twardy
rósł, rozwijał się, zmieniał
i można było go złamać
tak po po prostu.
Teraz łodyga się ugina,
tak po prostu.
A gdy uschnie, znów
złamię go
bez zastanowienia
i świadomości, jaki jest
kruchy.
Komentarze (12)
Piękny wiersz :O Jestem słaba w pisaniu komentarzy, wybacz xD 5.
Ja też ;p Dziękuję :)
Little, niezmiernie mi się podoba Twój wiersz. :)
Oceniam na 5! :)
Niezmiernie mi miło :D dziękuję :)
Gdyby spojrzeć na to nieco metaforycznie - gdy się rozwijamy i jesteśmy silną indywidualnością, można nas co prawda złamać, ale w głównej mierze i tak pozostaniemy sobą, chyba że zwątpimy, odpuścimy, zwiędniemy i wówczas pozwolimy, by kształtowali nas inni. A gdy już przeminiemy, uschniemy - będzie można o nas zapomnieć, ale tak właściwie to i tak będzie nam wszystko jedno. Czyli wychodzi z tego ładnie opisana historia przemijania ;) 5.
Piękna interpretacja, dziękuję :)
Moja interpretacja jest mniej kreatywna. Miłość, właśnie z nią skojarzył mi się ten kwiat. A wiersz cudooowny. Daję 5, ale przyjmij ją jako 6 :D
Dziękuję Ci bardzo :)
Piękna metafora przemijania(?). Szczególnie intrygujące jest to, że można więcej uczynić z kwiatem już na poły zwiędłym, aniżeli młodym i sprężystym, kiedy to tylko złamać go można, natomiast elastyczną, zwiotczałą łodygą można kręcić na wszystkie strony, nim uschnie. To chyba bezradność ostatniej fazy przemijania. Jeden z moich ulubionych Twoich wierszy, brawo, 5 :)
Cieszę się, że Ci się podoba :D Dziękuję :)
Jak dla mnie to również raczej metafora jednostki i tego, że choć indywidualiści mają na tym świecie trudniej, to jednak jest w nich jakaś siła, dzięki której będą trwać i trwać. Bardzo to pokrzepiające w każdym razie. Zostawiam 5, podoba mi się, świetny temat i bardzo ładnie ujęty :)
Dziękuję bardzo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania