Kwiat poproci, a miłość.
Z parę dni, za parę nocy.
Zakwitnie kwiat, kwiat jednej nocy.
A wyjdę na taras złoty.
I będę czekać, na ciebie kochany.
Bo jak wrócisz, to otrzymamy.
Błogosławieństwo mojej mamy.
Lecz gdybyś jednak nie wrócił.
Byś mnie okropnie zasmucił.
I moja mama, by mnie wydała.
Za tego, co go nie kocham.
A wtedy ja bym płakała.
Za tobą chyba sto nocy.
Bo za rok zakwitłby znów.
Magiczny kwiat Paproci.
Będę wiedziała, że moje serce.
Dodaje ci do poszukiwań mocy.
Gdy go znajdziesz.
A wtedy się rozwiodę.
I ciebie będę.
Do śmierci kochała.
Komentarze (12)
Jak zawsze. Podoba mi się.
Miło mi. Dzękuje.
Kupałowy klimat słowiański. Super! Sam kwiat paproci w wierzeniach miał kilka interpretacji, od typowo magicznych po stricte erotyczne, dzięki czemu można Twój wiersz odczytywać na wiele różnych sposobów.
Ciesze się, że mój wiersz ma.drugie dno.
Dobry wiersz 5
A dziękuje
czymkolwiek piszemy razem popraw w Krysztale Nadziei cz15 i nie przestawaj pisać dalej opowiadań proszę ja bardzo chętnie Ci będę pomagała w następnych też
wiersz też mi się podoba pięć
Czymkowiek już poprawione. Spokojnie to co zaczęłam pisać to skończe.
Tina12
to ładnie a inne opowiadania?
Margerita
Jak na razie Kryształ to mój debiut opowiadaniowy.
Tina12
I bardzo ładny zapraszam do pozostałych części Życia Basi możesz do mnie wchodzić kiedy chcesz sama a na koniec powiedz mi czy ci się ta historia podoba
Margerita
Wiem. Zajrze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania