Kwiat pustyni
***
Jak kwiat pustyni
Jedyny w swoim rodzaju
Pośród miliarda ziaren piasku
Nie pasujący do tej głuszy
A czyniący ją tylko piękniejszą.
Czego mu trzeba?
Odpowiedniego nawodnienia?
Przesadzenia z chłodnego cienia?
Opieki i pielęgnacji?
Wystarczyłby jeden znak.
Nie musi zrzucać płatków
Nie musi się niszczyć
Jeśli nawet czuje, że usycha
Czy to deszcz, czy dobra dusza
Uraczy go w końcu kilkoma kroplami wody.
Choć wokół jest sam piach
Gdzieniegdzie tylko widać głazy
W końcu przyjdzie ta chwila
Gdy roślinność zacznie rodzić się na nowo
Dlatego teraz, kwiatuszku, nie umieraj.
***
Komentarze (4)
Kurczę, jestem tutaj nowy i przeczytałem właśnie Twoje wcześniejsze teksty.
Ten bardzo mi się podoba. Jest taki melancholijny.
Jeśli mogę zapytać, wracasz?
Bardzo przyjemnie :3
Pozdrawiam!
Lubię jak literatura porusza temat przyrody. Ten wiersz jest bardzo ładny; interpretowałbym go jako opis samotności. 5
Chwyta za serce ten wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania