Kwiatostan

W gąszczu drzew – rozpycham się łokciami,

próbuję wstać, gdy wpadam w bajoro pełne błota,

dezorientacja, sen. Wybudzenie w ogrodzie.

W gościnnym pokoju pełnym kwiatów.

 

Co ja, kurwa, tu robię?

 

Migawki nocy – obce twarze, żarłoczne usta,

szepty. Rozmazany obraz orgiastycznej nocy.

Rozchylam pled i ogarniam nagość. Szukam

śladów obecności. Podrapane uda krwawią.

 

Ta historia nie miała prawa się zdarzyć,

impreza w klubie, koncert, jazda do pubu,

język migowy. Miały te same oczy, siostry

z innego świata,

 

gdzieś w drodze odkryłem, że słyszę głos Bachusa,

krwawe sceny zmagań, walka z cielesnością,

porażka na własne życzenie. I ten ogród,

kwiatostany dzikich róż, jęk spełnienia.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Garść 30.08.2021
    Porażki na własne życzenie mi jawią się jako coś głębszego, uszlachetniającego. Tak że no... :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania