Kwitnące Krainy
"KWITNĄCE KRAINY"
nastrojowa muzyka:
- Bloodhound Gang - Foxtrot Uniform Charlie Kilo
- Bloodhound Gang - Uhn Tiss Uhn Tiss Uhn Tiss
- Roger Sanchez- Turn On The Music
- Daft Punk - Faster Harder Stronher
- Daft Punk - One More Time
- Daft Punk - Around The World
- Jennifer Lopez - Get Right
- Jem - They
- Twenty 4 Seven - Like Flames
- Danny - Tokyo
- Gwen Stefani - Sweet Escape
- Madonna - Hung Up
- Madonna - Jump
- Bob Sinclar feat. Ben Onono - Rainbow Of Love
- Bob Sinclar Presents Fireball - What I Want
- Blank & Jones - Catch
- Armand Van Helden - I Want Your Soul
- Gorillaz - Feelgood Inc.
- Sophie Ellis Bextor - Catch You
- Timbaland ft. Keri Hilson - Scream
- Ian Van Dahl - Just A Girl
- September - Looking For Love
- David Guetta feat. Cozi - Baby When The Light
- Infernal - Ten Miles
- Infernal - I Won´t be Crying
- Milk Inc - Sunrise
- Betty'n Boop - No dinero no amor
- Alcazar - This Is The World We Live In
- Good Charlotte - I Just Wanna Live
- Green Day - Holiday
- Green Day - American Idiot
- The Black Eyed Peas - Don't Phunk With My Heart
- The Black Eyed Peas - Pump It
- The Black Eyed Peas - Let's Get It Started
- Kelis - Trick Me
- Rimini Project - To Be Or Not To Be
- Rimini Project - A Day In The Sun
- Pussycat Dolls feat. Snoop Dogg - Buttons
- Gnarls Barkley - Crazy
- Shakira ft. Wyclef Jean - Hips Don't Lie
- Cassie - Long Way To Go
- Cassie - Me & U
- Justin Timberlake ft. T.I. - My Love
- Nelly Furtado ft. Timbaland - Promiscuous
- Chamillionaire ft. Krayzie Bone - Ridin'
- Justin Timberlake ft. Timbaland - SexyBack
- Akon ft. Eminem - Smack That
- Lily Allen - Smile
- Red Hot Chilli Peppers - Snow
- Red Hot Chilli Peppers - Can't Stop
- Madonna - Sorry
- Kanye West ft. Lupe Fiasco - Touch The Sky
- James Blunt - 1973
- Soulja Boy Tell'em - Crank That
- September - Cry For You
- Alex Gaudino feat. Crystal Waters - Destination Calabria
- Ida Corr vs Fedde Le Grand - Let Me Think About It
- Mika - Relax, Take It Easy
- Nelly Fortado - Say It Right
- The Jet Set - How Many People
- Gosia Da Luxe - Groove Me
- Queens - Everybody Loves The Sunshine
- Medley - Stars On 45
- Alcazar - This Is The World We Live In
- Shakira - La Tortura ft. Alejandro Sanz
- The Underdog Project - Girls Of Summer
- The Underdog Project - Summer Jam
- Blur - Song 2
- Underworld - Born Slippy
- Brad Carter - Morning Always Comes To Soon
- Betty'n Boop - No Dinero No Amor
- Verona - La Musica
- Goo Goo Dolls - Iris
- Baha Men - Who Let The Dogs Out
- The Supermen Lovers (feat. Mani Hoffman) - Starlight
- D-12 - Purple Hills
- Outkast - Ms. Jackson
- Five - Let's Dance
- Lipps Inc - Funky Town
- Eve ft. Gwen Stefani - Let Me Blow Ya Mind
- Nelly Furtado - I'm Like A Bird
- GRITS - My Life Be Like
- Shapeshifters - Lola's Theme
- Mattafix - Big City Life
- Juanes - La Camisa Negra
- Marquess - Vayamos Compañeros
KWITNĄCE KRAINY
Kraina Hejnananalandia, między wiosną 2005 a latem 2007, wczesny wieczór.
Pomarańczowe słońce zachodziło na tle różowego nieba, usianego fioletowymi chmurami.
Skejt, Skejtka, Rastaman, Rastamanka, Surfer, Surferka, Hipster, Hipsterka, Hipis i Hipiska byli wesołymi i sympatycznymi przyjaciółmi. Wszyscy z nich mięli po dwadzieścia kilka lat. Ich wygląd i ubiór były takie, na jakie wskazywały pseudonimy poszczególnych osób.
Jednego dnia, kąpali się w strojach kąpielowych, w długim i szerokim basenie, w rozległej i przepięknej krainie o nazwie Hejnananalandia. W pewnej chwili, Rastaman wyskoczył ze zbiornika na otaczający go duży trawnik i oznajmił wszystkim pozostałym, że ma plan aby udać się na wspólną, pełną imprez, rozrywkową podróż na Kwitnący Półwysep, do miasta Kwitnące Krainy. Spytał, kto jest chętny na taką akcję. Każde z nich wyraziło ze swojej strony zdecydowaną aprobatę dla tego pomysłu.
Wyszli więc z wody, przebrali się w pobliskiej przebieralni, po czym już w swoich codziennych strojach, poszli na stację Wesołych Busów, gdzie czekał na nich ten, którego celem były Kwitnące Krainy, wsiedli i odjechali. Gdy zaczęła się jazda, która trwała całą noc, wyciągnęli ze swoich kieszeni instrumenty muzyczne wielkości pudełka od zapałek, napompowali je pompkami do normalnych rozmiarów i zaczęli na nich grać. Miała je tylko połowa podróżników. Reszta śpiewała, klaskała w dłonie i śmiała się.
Nad ranem dotarli na miejsce. Zminiaturyzowali instrumenty i schowali je z powrotem do kieszeni. Opuścili stację Wesołych Busów i przeszli przez całe miasto, aż dotarli do przedmieść, a dokładniej do dzielnicy zwącej się Imprezka. Skierowali się w stronę okolicznego sklepu spożywczego, gdzie kupili dziesięć puszek specjalnego, miejscowego napoju wyskokowego o dużo mówiącej nazwie "Wyrzucacz Z Butów" i tyle samo fajek, takich jak te palone na przykład niekiedy przez marynarzy, które od tej pory aż do końca wyprawy często im towarzyszyły.
Potem, przeszedłszy przez łąkę, poszli nad rzekę, pod most i tam rozpoczęli odprężający odpoczynek. Otworzyli puszki, zapalili fajki. Popijali i popalali, urządzając pogawędkę. Tematem tej rozmowy był plan dnia. Postanowili, że najpierw odbędą imprezkę pod mostem, potem na stromej łące, następnie na moście otoczonym trawnikiem, później w jednym z małych domów otoczonych dużymi ogrodami, a na końcu w jednym ze średniej wielkości domów otoczonych średnich rozmiarów ogrodami. Ułożyli plan zabawy na cały dzień. Udało się im podobnie, jak chcieli.
Puszki i fajki stały się puste. Pierwsze wyrzucili, drugie schowali do plecaków, a Skejt wyciągnął długą dziesięcioosobową magiczną hulajnogę, co nie tylko jeździła, ale także pływała i latała. Zanim wyruszyli, odstawili ją na bok, stanęli w kręgu na łące przez którą wcześniej przeszli, złapali się za ręce i zaczęli tańczyć w kręgu. Co chwilę to powoli szli, to szybko biegli, a zabawa trwała kilkanaście minut. Gdy skończyli, stanęli gęsiego na niezwykłym pojeździe i wspólnymi siłami zaczęli kierować się w stronę stromej łąki, leżącej po drugiej stronie tej samej dzielnicy.
Dojechali na miejsce, wspięli się na porośnięty niską trawą fragment wzgórza i usiedli w kręgu pod jednym z nielicznych rosnących w tym miejscu drzew. Hipster był w posiadaniu urządzenia teleportującego, wyglądającego jak pistolet dezintegrujący z niektórych filmów fantastyczno-naukowych, za pomocą którego przywołał dziesięć puszek napoju o nazwie "Tornado i Trzęsienie Ziemi". Wypili go, w międzyczasie podziwiając widoczną stąd sporą część okolicy. Następnie wstali, złapali się za ręce i potańczyli przez kilka chwil, radośnie kręcąc się w koło, biegiem i spacerem co chwilę na przemian. Potem zeszli na dół i poszli dalej.
Następnym celem w ich planie zwiedzania było rozległe pole, w całości porośnięte wysoką suchą trawą. Przyszli na miejsce, usiedli przy tamie nad pobliską rzeką, przyteleportowali sobie po puszce napoju odprężającego "Potok Przygód" i zaczęli oglądać małe kolorowe ryby w wodzie oraz kwiaty na łące, a także słuchać ptaków i świerszczy. Później znowu złapali się za ręce i tańczyli w kółku, a na otwartej przestrzeni mieli dużo miejsca. Trochę zakręciło im się w głowach.
Nagle przyjechał Wesoły Bus, pomalowany tak jakby był oblany kilkoma farbami o różnych kolorach. Był bez kierowcy. Okazało się, że zdalnie sterują nim Hipis i Hipiska. Wszyscy wsiedli i od tej pory poruszali się nim po półwyspie. Dojechali na duży zielony trawnik na przedmieściach, otoczony licznymi drzewami i krzewami tak, że trudno było ich znaleźć. Usiedli na długiej ławce przy moście nad nad małą rzeką przepływającą przez obrzeża tego miejsca, przyteleportowali sobie tym razem puszki napoju zwącego się "Wiadomość W Butelce". Wypili ich zawartość, a potem wyszli na łąkę i zatańczyli w kręgu biegnąc, aż po chwili wszyscy spadli na trawę. Wstali i weszli do pojazdu, który zawiózł ich w dalszą drogę.
Wjechali na jedno z podwórek w dzielnicy niedużych domów ze średniej wielkości ogrodami. Wyszli z samochodu, rozejrzeli się dookoła. Zauważyli bujaną ławę ogrodową i boisko do koszykówki. To był dom Rastamana i Rastawoman. Wszyscy weszli do wnętrza budynku, który miał pomarańczowy dach jak większość domów w Kwitnących Krainach i zielone ściany, kolor raczej rzadko spotykany. Wewnątrz były brązowe drewniane meble, a także ściany w kolorze majonezu oraz filetów łososiowych.
W środku dnia, imprezowicze odpoczęli w dużym namiocie z krzeseł i koców, stojącym na środku pokoju, po poranku pełnym wesołego picia napojów odprężających i poprawiających nastrój, a także zabawnych tańców w kółku, jak i wokół własnej osi. Po krótkiej drzemce, obejrzeli film fantastyczno-przygodowy o podróży kilkorga przyjaciół do Francji, Szwajcarii, Włoch i Austrii, który w swojej fabule również zawierał liczne imprezy.
Potem pojechali na dalekie przedmieścia, gdzie znajdował się skate park i plac zabaw, otoczony dużym ogrodem ozdobnym. Ukryli się w głębi placu zabaw, gdzie wyciągnęli z kieszeni puszki napoju "Wesołe Miasteczko", otworzyli i zaczęli go pić. Po skończonej degustacji, pobujali się przez kilka minut na huśtawkach, gdzie porozmawiali o planach na wieczór. Wrócili do samochodu i pojechali dalej. Tym razem w miejsce słabo zaludnione, gdzie panował nieco suchszy mikroklimat. W międzyczasie nadszedł zachód słońca, uczyniwszy niebo złocistym.
Budynki były tam najczęściej niskie, parterowe oraz otoczone sadami pełnymi drzew i krzewów owocowych. Podróżnicy zostawili samochód na parkingu, wyglądającym jak podsuszona, zaniedbana łąka. Gdy szli przez okolicę, zobaczyli mnóstwo motyli, oraz usłyszeli wiele świerszczy i ptaków. Przyszli w głąb dzielnicy niskich domów otoczonych sadami i ogrodami. Weszli na jedną z parcel. To dom letniskowy Rastamana i Rastawoman. W otoczonym żywopłotem ogrodzie przekształconym w sad, rosły drzewa, stał kosz do koszykówki i dwie bujane ławy ogrodowe, a jaszczurki często były spotykane w tym miejscu. W środkowej części średnich rozmiarów działki stał nieduży, parterowy dom, częściowo murowany, a w części drewniany.
Wszyscy weszli do środka. Od razu znaleźli się w salonie, bo tu nie było korytarza ani przedpokoju. Usiedli na kanapach. Rastaman włączył radio, zaparzył i podał wszystkim kawę bądź herbatę, w zależności od tego, kto co sobie życzył. Z głośników radiomagnetofonu zaczęła lecieć wesoła muzyka reggae, a wszyscy imprezowicze rozpalili fajkę pokoju, wkrótce nadeszła noc i gospodarze oraz goście poszli spać, narzucając na siebie wielki piękny, czerwono-żółto-zielony koc. Niebo było czyste i przejrzyste, granatowe oraz pełne wielokolorowych gwiazd i mgławic, na jego tle było widać trzy spadające gwiazdy, a każda z nich miała inną barwę.
Po kilkudziesięciominutowej drzemce, ludzie wrócili do zabawy, a impreza trwała przez całą noc. Następny dzień był przeznaczony na odpoczynek, a powrót do domów całorocznych, w głąb lądu i zarazem krainy Hejnananalandia, rozpoczął się wieczorem.
Koniec.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania