la merde

dorośli nie potrafią robić aniołków. on wstał tuż obok. za blisko,

z naszczęściem przyklejonym do twarzy, może być poetą. i napisać gówniany wiersz.

 

pewnie artystą brukającym już tanią uliczność, latarnianą, co łaska - nie mniej i nie miej więcej, drogi artysto.

 

i chodź, choć tyle by wytrzeć mordy o wiosnę i nie mówmy, że zimy nam brak.

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Domi123 2 miesiące temu
    Podoba mi się, jak operujesz słowem.
  • Roma 2 miesiące temu
    Dziękuję, miło to czytać :)
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Bo już zaczęli, wycierać.

    Z magii w trywialność, czyli jak otoczenie rujnuje nam rzeczy, które kochamy. Tak jak dzieciom.

    Autentyczność ponad wszystko.
  • Roma 2 miesiące temu
    Autentyczność tak, stąd ten tekst, dla mnie, najbardziej o mnie.
    Lubię na swoje pisanie spojrzeć z boku, nie tylko na pisanie.
    Dziękuję Jag, bardzo :)
  • Grain 2 miesiące temu
    dzwno, bardzo dawno nie czytałem nic lepszego
  • Roma 2 miesiące temu
    Dziękuję... nawet nie wiesz jak miło mi to czytać.
  • Asteria 2 miesiące temu
    Idzie poeta bezchmurną nocą
    wdepnął kaloszem w kałużę i mówi
    że był na księżycu

    ale Ty potrafisz pogrzebać w głowie i coś wyciągnąć :)
  • Roma 2 miesiące temu
    Ale mi się podoba to co napisałaś... Dziękuję :)
  • Lotos 2 miesiące temu
    No to ja też powiem, że podoba mi się.
  • Roma 2 miesiące temu
    No to ja powiem, że miło mi to czytać :)
    Dziękuję Lotos.
  • Pasja 2 miesiące temu
    Tytuł przenosi nas w dziewiętnasty wiek do Paryża.
    Ponadczasowe słowa są tutaj doskonale osadzone, dla głównej roli.

    Pozdrawiam
  • Roma 2 miesiące temu
    Mam nadzieję, że jak już przyniósł to to co dalej pozwoliło się odnaleźć.
    Dziękuję bardzo i pozdrawiam również :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania