la merde
dorośli nie potrafią robić aniołków. on wstał tuż obok. za blisko,
z naszczęściem przyklejonym do twarzy, może być poetą. i napisać gówniany wiersz.
pewnie artystą brukającym już tanią uliczność, latarnianą, co łaska - nie mniej i nie miej więcej, drogi artysto.
i chodź, choć tyle by wytrzeć mordy o wiosnę i nie mówmy, że zimy nam brak.
Komentarze (12)
Z magii w trywialność, czyli jak otoczenie rujnuje nam rzeczy, które kochamy. Tak jak dzieciom.
Autentyczność ponad wszystko.
Lubię na swoje pisanie spojrzeć z boku, nie tylko na pisanie.
Dziękuję Jag, bardzo :)
wdepnął kaloszem w kałużę i mówi
że był na księżycu
ale Ty potrafisz pogrzebać w głowie i coś wyciągnąć :)
Dziękuję Lotos.
Ponadczasowe słowa są tutaj doskonale osadzone, dla głównej roli.
Pozdrawiam
Dziękuję bardzo i pozdrawiam również :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania