Łabędzie
Wiatr orzeźwia nas od lipcowych promieni,
Woda unosi nasze delikatne ciała.
Dryfując, nieważkością połączeni,
Doceniamy dźwięki, które natura dała.
Słyszę ten spokój, jest on w szeleście
Liści tych drzew i tej wysokiej trawy.
Twoje białe pierze, w tym cudownym momencie,
Lśni, jak mój obraz miłości bez skazy.
Jak dobrze by było zostać Łabędziem.
Jedyną szarością w życiu, by były nasze pisklęta.
Życie nasze nieobciążone nienasyconym sukcesem.
Nasza miłość niezmienna. Dowodem to, gdy nasze oczęta
Spotkają się, czy Łabędziem, czy człowiekiem,
Tym samym wiecznym uczuciem darować będę Ciebie.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania