Labirynt

Betonowy tunel.

W tle - tykanie zegara.

Krew kapie z wystających prętów,

każdy krok zostawia kawałek skóry.

 

Na końcu korytarza

dwie postacie.

Bez życia,

piękne, nagie.

 

Północ.

Skóra odpada, odsłania pustkę.

Głód narasta,

krew zbiera się na podłodze.

 

Obcięcie uszu

przynosi ukojenie od dźwięku.

Coraz więcej skóry

wisi na prętach.

 

Jarzeniówki migoczą słabo.

Trzask - deszcz szkła.

Nerwy przecięte - ból ustaje.

 

Wyjście.

Suchy wiatr niesie ciepło.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania