Labirynt końca

Skaliste ściany wielokrotnie spękane

Kotłują duszny i wilgotny mrok.

Powietrze przepełnione wibracjami cieni,

lgnie do skóry niczym pajęczyna.

 

Głos zamarł w szczękach ciszy,

wzrok został spętany czarną chustą.

Jedynie dotyk wciąż niezmącony,

pomaga mi szukać drogi,

w labiryncie głazów i ciemności.

 

Lecz los - na swym eternalnym kole -

Wróży mi niechybny koniec.

Aczkolwiek ja - wciąż niewiedzą odziany -

Kieruję się niechybnie ku swej zgubie.

 

Krok za krokiem - jak słońce po burzy -

Kroczę wciąż przed siebie.

Wtem niespodziewanie - ziemia spod stóp zanika,

jak szron w słonecznych promieniach.

 

Wpadam do cieczy lodowatej.

Mróz kaleczy mnie tysiącem ostrzy.

Staram się wydostać - lecz próżna ma nadzieja,

wraz z mrozem zalewa mnie zmęczenie.

 

Wciąż energii pozbawiany,

zanurzam się - pod taflę wody.

Wdziera się ona do mego ciała,

z płuc czyniąc swą nową sadzawkę.

 

Tak więc tonę, a mrok mnie ściślej spowija.

Zimno odeszło tak szybko, jak młode lata.

Czucie zostało zamknięte w klatce,

jedynie umysł wciąż niezmącony.

Wciąż się głowi, nim zabraknie mu tchu.

 

Czymże więc było me życie, skoro tak ma się kończyć?

Co miałem wnieść, a co miałem zakończyć?

To już koniec - tak - to on nadchodzi.

 

Lecz nim odpływam ku wiecznej otchłani,

Wyrażam swą myśl ostatnią,

Niczym końcowe zdanie testamentu:

Życie to taniec z losem, a śmierć zaś jest jego finałem.

Tylko tyle .

To już wszystko.

A teraz już nie będzie nic.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Pulinaaa wczoraj o 10:45
    Co się dzieje?
  • zuraw wczoraj o 11:08
    W sensie 😅
  • Pulinaaa wczoraj o 11:11
    zuraw a co chcesz kończyc z życiem???
  • zuraw wczoraj o 11:48
    Pulinaaa Nie nie nie😅 przepraszam że tak to odebrałaś. Chciałem tu tylko pokazać istotę losu i tego że każdy skończy tak samo tylko w inny sposób
  • Pulinaaa wczoraj o 11:58
    zuraw dobrze bo.juz sie zmartiwlam🤗
  • Marzena wczoraj o 11:26
    O po co tyle zachodu i wiersz za długi:)
  • Pulinaaa wczoraj o 12:04
    A po co Twoich tyle wypocin jak obsrany ptak w locie???
  • Marzena wczoraj o 11:26
    I po co*
  • Cain wczoraj o 12:27
    Można by sporo odchudzić, przede wszystkim z odniesień do podmiotu "mnie, me, mego".
    Całość czyta się jakby Mickiewicz miał bad tripa
  • zuraw wczoraj o 12:42
    W sumie racja. W następnym utworze zwrócę na to uwagę . Dzięki za radę 🫠
  • Sokrates wczoraj o 16:37
    A mnie się spodobał ten bardzo sugestywny obraz przemijającego życia na 5
  • zuraw wczoraj o 16:39
    Cieszę się i dziękuję za dobrą ocenę 🥹
  • piliery wczoraj o 18:06
    Mniemanologia stosowana rozwinięta do rozmiarów niesprzyjających przeniesieniu na normy. I gdybyż to był "labirynt końca" - to dróżka, która ginie w polu. Wysiłek intelektualny nie dał oczekiwanego efektu. Zamiast refleksji jest zdziwienie: "po co?". Łogólnie menconcy. :(
  • hihihi wczoraj o 18:09
    Masz brudną 𝛑.zde czy tylko nią śmierdzisz hihijihihihi

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania