Labirynt zła.
Tajemniczy labirynt ciągnie się wzdłuż i wszerz.
Gdzieś po omacku żarłoczne ręce wbijają się w ziemię.
Przerażająca pustka trawi, wszystkie złe myśli przeinacza je.
Kojoty atakują drobne zwierzęta i wypruwają im serca.
Pożarte dusze stworzeń zamieniają się w agresywne, bestialskie zombie.
Tuż za skrajem leżą zmiażdżone kości i kikuty ludzkich rąk tworząc,
eksplozję ciał odór jest, całkowity.
Diabelska noc ogarnia teren i rozsiewa gęstwinę larw.
Komentarze (27)
Jakoś nie przemawia do mnie ta wizja, ale cusz.
Może dla Ciebie nie przemawia, ale do mnie nie przemawia też to że nie umiesz pisać , i jakoś nikomu nie wymawiam a tu każdy nauczył się każdemu dogadywać a nie spojrzy na siebie jakie sam byki robi pisze się cóż, a nie cusz.
Śpieszę wyjaśnić, że to nie byk Sisi26 tylko świadoma prowokacja artystyczna. Powinno być nawet cuuuusz.
Dobra, dobra no musisz tak powiedzieć bo cóż ci zostało .
Jakie tu nudziarze są.
Sisi26 A co by się łaskawej Pani widziało?
A mężem to już się koleżanka pogodziła?
Kłótnia z wężem
Pokłóciłem się dziś z wężem
Który nie jest moim mężem
Tym co w Raju kombinował
Jak ma Ewkę zbajerować
Dałem prztyczka w nos gadzinie
Zawstydzony znikł w gęstwinie.
brednie
Bredzisz jak potrzaskany .....Kłótnie z wężem to sobie wy wymyślelicie dziwacy
Co z was za dziwadła.
A to nie koleżanka pisała?
Sisi26 Kłótnia z mężem.
Autor: Sisi26
Czytano 73 razy
Data dodania: 25.03.2019
Średnia ocena: 1.2 Głosów: 5
Sisi26 To ja mówię pas.
Boże jakiś tępy owszem ja to pisałam. Ale mój tytuł był Kłótnia z mężem a nie Kłótnia z wężem. A ty się nabijasz zmieniając tytuł i dlatego napisałam że ja takiego tytułu nie mam.
Oho, widzę, że Sissi buszujesz. Nadal z takim samym nastawieniem. Cóż, trudno.
no a co powiesz że ja pisałam kłutnia z wezem cyganie
Nie dam sobie bezczelnie wmówić czegoś czego nie pisałam tak się uwiesiliście na mnie od samego początku a pilnować sobie swoich brudów a nie szkalować mnie.
Kłótnia z wężem to wymysł wasz i koniec. Ja o żadnym wężu nie pisałam.
Sisi26 jakie szkalowac...
Nic nie powiem, nie ma sensu, póki nie zmienisz nastawienia. Bywam tu przejazdem, mam średnią ochotę dać wciągać się w jakieś przepychanki.
Ubredzili sobie że ja wstawiałam kłótnia z wężem wpis co za cygany co za podłość ja wstawiałam kłótnia z mężem i teraz się nabijają a niech to robią aż do utraty tchu niech się pojszczą w majtki
Krew was zalewa jak ja pisze i taka jest prawda nie jeden z was chciałby pisać jak ja ale tak nigdy nie będzie.
Piszcie sobie do znudzenia adios.
Kto mógł wiedzieć, że tak cię wzburzy taki niewinny wierszowany humorystyczny żarcik. Na pewno na złość tobie nie był pisany, ale jako niewinna parodia twojego tekstu? Nie znasz się na żartach?
Obraz tego labiryntu nawet do mnie przemawia; ale chciałbym czegoś więcej. Jakieś opowieści...
Fajny klimacik :) Podoba mi się :)
Dzięki.
Ojej! Ale tu krwi :) . Już sobie to wyobrażam jako opis pierwszej strony horroru.
dziekuje ze zaczynasz interesowac sie moimi opisami
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania