Lady Vintage
Zdejmuję szkła, by słyszeć lepiej
głos wątpliwości i niepokój,
że ta epoka nie jest moja...
Nerwowo szukam siebie wokół.
Ja, lady vintage - staroświecka -
midcentury zaplątana w dzisiaj,
w cyberprzestrzenie wszechobecne,
inteligencje sztuczne, kody,
piny, bajery. Myślą lecę,
gdzie tylko gwiazdy zwie się siecią.
Ludzie bez nipów z życiem w dłoniach
i słońcem w oczach.
Czas pokonał.
Komentarze (7)
Pokonał tylko tych, którzy chcieli zostać pokonani.
Nas wciąż jest cały legion!
Sir Vintage
Trochę zostało na szczęście, Sir Vintage :)
Takie czasy... sztuczne usta, sztuczne rzęsy, sztuczna inteligencja. Najważniejsze, żeby pozostać sobą 🙂
Dzisiaj bycie sobą jest wyrazem odwagi, w tym wszechogarniajacym syntetyku.
Dzięki :)
👍
Pięknie napisane
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania