laesa
zrywam plastry ze starych ran
blizny ordery
po stoczonych walkach
każda szrama
dowód mojej siły
pogryzione usta jeszcze krwawią
ale tylko troszkę
cała w bliznach
stoję
najpiękniejsza jak to możliwe
w tej sytuacji
swoja
zrywam plastry ze starych ran
blizny ordery
po stoczonych walkach
każda szrama
dowód mojej siły
pogryzione usta jeszcze krwawią
ale tylko troszkę
cała w bliznach
stoję
najpiękniejsza jak to możliwe
w tej sytuacji
swoja
Komentarze (32)
Ta ''swoja'' pasuje jak róża do kożucha, toż przecież nie obca. Treść prosta, ale udziwniona nie wiem z jakiego powodu, dla efektu, ale jakiego?
''usta jeszcze krwawią
ale tylko troszeczkę'' - to jaki sens zwracać uwagę na mało istotne rzeczy?
Dziękuję za czytanie i komentarz.
Przepraszam, nie troszeczkę, tylko troszkę. Czyli jeszcze mniej.
prywatna
własna
Czyli, że obronną ręką wyszłaś, gratulację za waleczność:)
:-) dzękuję
Przytulaski od grubaski?
Dwa misie na przytulasie :-)
Może go usunę, pomyślę, mała zmianę wprowadziłam.
Nieeeeeeee usuwaj!
kigja dobrze, zostawię, chociaz nie jestem z niego zadowolona za bardzo.
Najważniejsze, że zwycięska, bardzo obrazowy wiersz ?
Dziękuję i pozdrawiam.
Żeby stać się sobą, swoją własną tożsamością a nie wynajętą, trzeba wiele przejść. Kto/co nas wynajmuje? Wiele możliwości jest. Nie wiem, jak głębokie są rany/przemyślenia i kopniaki od życia, ale na pewno warto się zastanowić, czy w ogóle można, tak w 100%, być niezależnym?
Można oderwać się od toksycznych ludzi, od miejsca, które zmusza do walki, od poglądów, które wydawały się być naszymi a zostały narzucone... ale nie od biologii dajmy na to, prawda?
Do różnych idei można się zdystansować.
Wymyślić coś nowego nie jest łatwym zadaniem.
W czyim leasingu była poraniona peelka? Brak konkretu, ale najważniejszym jest to, że zrozumiała toksyczność relacji, sprzeciwiała się wielokrotnie (walka), a to przynosiło ból, aż wreszcie poczuła się wolną od bycia zależną.
Bardzo interesujący wiersz, pozdrawiam serdecznie, JamCi.
5.
To chyba z doświadczeń przeróznych. Takich zebranych. Bardziej właśnie świadomość bycia przez to a może nawet dzieki temu bardziej swoją. Bardziej świadomą bycia swoją.
Dziękuję za obecność, czytanie, zrozumienie i wyczerpujący komentarz :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Masz rację, do końca nie można. I nie wiem czy trzeba. Gdzieś tam w pół drogi jest poczucie tożsamości ale i bardziej konkretna realnosć. Własnego ciała, doświadczenia, ograniczeń i zasobów. Ale i ta swiadomość sprawia, że jest sie bardziej "swoim".
JamCi, korygująca wyobrażenia odważna samoświadomość.
Boli, oczywiście, ale też nagradza. Konkretna realność to nie byle co. To siła prawdy.
A wracając do leasingu. Niezależne od nas piękno, wrażliwość, dobro, mądrość... niechby nas wynajmowały do realizacji swoich potrzeb.
:)
Wrotycz ano niechby :-)
Nie brookliński most (Edward Stachura)
Rozdzierający
Jak tygrysa pazur
Antylopy plecy
Jest smutek człowieczy.
Nie brookliński most
Ale przemienić
W jasny, nowy dzień
Najsmutniejszą noc -
To jest dopiero coś!
Przerażający
Jak ozdoba świata
Co w malignie bredzi
Jest obłęd człowieczy.
Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los -
To jest dopiero coś!
Będziemy smucić się starannie!
Będziemy szaleć nienagannie!
Będziemy naprzód niesłychanie!
Ku polanie!
Pewnie dlatego w najczarniejszych czasach to był jeden z moich ulubionych :-)
Dziękuję za dobre skojarzenie :-)
Drugi wers skojarzył mi się z ojcem Pio, który niechętnie pokazywał stygmaty mówiąc, że "To nie ordery". No co za skojarzenie...
Fajne. To bardzo ciekawa postać. A blizny to nie stygmaty.
Dramatyczne. Jak wołanie o pomoc na pustyni.
To już tylko skutki :-)
JamCiówna↔Krótko, lecz sensu wiele.
Po cierpieniu bywa, że człowiek bardziej sobą, gdy zwycięzcą jest, a przeciwności nowe, mniej już zaszkodzić mogą:)
Choćby połowicznie, ale zawsze:)
Prawda. Fajnie, że już jesteś.
Lepiej stać w bliznach, aniżeli gnić w pieleszach. ?? ????, ?? ???? :)
Prawda. Siły nie buduje się przez łatwe rzeczy. Dziękuję za wizytę i komentarz. :-)
PRZEDŁUŻAMY!!!
Zapraszamy do wzięcia udziału w Bitwie na Drabble.
Tematy to:
1) Marzenia ściętej głowy.
2) Pareidolia
Można pisać na dwa lub na jeden. Zaznaczamy, że tylko jedno drabble wrzucamy do puli.
Piszemy do 07.06.2021 /północ/
Liczymy na Ciebie!!!
Wszystko znajdziesz tutaj: https://www.opowi.pl/konkursy/
A zasady konkursu tutaj: https://www.opowi.pl/profil/lbndrabble/
Literkowa
Ranny ma wiele znaczeń. Plastry bywają czasem nieodpowiednie dla naszego wnętrza. Zwłaszcza te na sumienie. Jednak życie ma wpisane rany, po których zostają blizny. Kobiety chyba inaczej odbierają walkę z przeciwnościami losu, aniżeli mężczyźni. Jesteśmy bardziej silniejsze w relacji ze sobą. Chyba instynkt macierzyński jest siłą zabliźniania blizn.
Pozdrawiam
Tytuł dokładnie był: skaleczona.
Plastry raczej słabe rzeczywiście i jak nie zaszkodzą, to na pewno nie pomogą. Nie p sumienie tu idzie. A rany istotnie w życie wpisane. Nie wiem czy o instynkt idzie, ale kobiety silniejsze. Czasem to przekleństwo, bo za silne. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania