Laguny
kim byłeś
kiedy matka czesała twoje włosy
wplatając łąki w jedwabne naręcze kłosów
drżała o każdy włos spadający
lekko na ramiona wzniesień
małych potknięć opłakanych mlekiem kokosowym
kim byłeś
kiedy czerwona ziemia tkała dla ciebie ważne drogi kobierce
rozłożone barwą głosu przeplatały
palce
usilnie trzymając twoje
aby nie wpadły do rzeki
nurt wyrzucał za burtę powoli
cały Twój świat
mieścił się w gniazdach gdzie pisklęta otaczają gałęzie namorzyn
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania