Łakomstwo

Nie wystarczy kromka chleba,

gdy lodówka mruga tak zalotnie,

wszystko mało, więcej potrzeba,

zajrzę tylko tak przelotnie.

 

Tyle wokół jest pyszności,

tyle pysznych smakołyków,

słodycz pełna jest radości,

uczy jednak złych nawyków.

 

Gdzie podziało się sumienie,

cukier lepi palce bez litości,

jak zachowa się pragnienie,

gdy ochota pełna jest sytości.

 

Próżno szukać tu też miary,

umiar w prawdzie jest szlachetny,

nadmiar nie uniknie kary,

straszyć będzie wygląd szpetny.

 

Jakie szanse ma rozsądek,

rozum pod obrusem drzemie,

droga wiedzie przez żołądek,

coraz większe będzie brzemię.

 

Znacznie też przybędzie w pasie,

oczy jedzą, smak szaleje,

wiecznie piszą o tym w prasie,

że otyłość nie maleje.

 

Wręcz przeciwnie, ma się dobrze,

słodka, pulchna, różowiutka,

trudno się tej pasji oprzeć,

deser, to jak brakująca nutka.

 

Więźniem będąc swojej woli,

nie pomogą argumenty,

gdy zostanie bez kontroli,

nie pomoże nawet święty.

 

Gdy łakomstwo się zapomni,

cierpi ciało, cierpi zdrowie,

świat się z tego nie uwolni,

gdy przywary będą w zmowie.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 3 godz. temu
    dobrze i mądrze napisane. Jakbym czasami widział siebie z tym brakiem konsekwencji w dotrzymaniu diety.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania