Lalka
Idąc pośród starej biedy
Wzrok jej dojrzał hedonistę
Z lekka może się zawiodła
Chciała poznać ów artystę
Hedonista zagryzł wargi
Warknął grubo "Ale lala"
W duchu rzekła dla otuchy
"Trzymaj się ode mnie z dala"
Obok żona jego siedzi
W stroju disco barokowym
Rzuca doń dość pogardliwie
"Goń ją- będę mieć cię z głowy"
Lala szuka swej wartości
Brzuch już z nerwów się nie ściska
Nie mam czego bać się wcale
Tosz to tylko hedonista
Nie za bardzo jest rozumny
Byłby w stanie zgwałcić dziewcze
Na wymówkę wziąłby frazę
"Ja nie gwałcę, tylko pieprzę"
Chwaliłby się rok kolegom
Jakiej to nie wyrwał lali
Nie pomyślał wtem bidulek
Że ta nie jest stopem stali
Nawet lalkę można zranić
Wypruć watę, urwać głowę
Można rzucić nią o ścianę
Lub rozerwać na połowę
Lecz by lalkę zreperować
Trzeba igły oraz nici
Zaś kobiecie tu ujętej
Możesz stawić kilka zniczy...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania