Lalka
Piszę Ci dzisiaj co szepcą mi ludzie,
Że niby jestem od nich słabsza...
Stawiam się czasem na starej półce,
Leżę w lumpeksie, więc jestem tańsza.
Siedzę wygodnie na dwóch pończochach,
Lalka w kurzu z porcelany...
Obok mnie jakaś stara koparka,
Razem do worka jednego wpadamy...
Więc wiesz, stoczyłam się w dół...
Do kosza chcą mnie wyrzucić...
Kiedyś chyba byłam przydatna,
Dzisiaj nikt mnie nie chce kupić...
Więc stój, pomyśl o małej,
Beżowej niemodnej lalce...
Jakbyś chociaż spojrzał na mnie,
Tak jakoś no inaczej...
Bez słów potrafię się zaciąć,
Bez wiatru się umiem poruszać...
Bez nawyku umiem wstawać
I od rana ciebie szukać...
Więc chodź lub odejdź bez słów,
Od małej beżowej lalki...
Ja i tak będę tęsknić we wszystkie noce i poranki...
Więc idź, nie każę Ci zostać.
Chociaż chciałabym chyba umieć.
Umieć sprawić niewerbalnie,
Że nie będziesz chciał mi uciec.
Komentarze (1)
"Lalka w kurzu z porcelany" - niewłaściwy szyk (błąd logiczno-składniowy). to pierwsze a potem jeszcze kilka innych błędów. (za dużo)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania