Lalka

Piszę Ci dzisiaj co szepcą mi ludzie,

Że niby jestem od nich słabsza...

Stawiam się czasem na starej półce,

Leżę w lumpeksie, więc jestem tańsza.

Siedzę wygodnie na dwóch pończochach,

Lalka w kurzu z porcelany...

Obok mnie jakaś stara koparka,

Razem do worka jednego wpadamy...

 

Więc wiesz, stoczyłam się w dół...

Do kosza chcą mnie wyrzucić...

Kiedyś chyba byłam przydatna,

Dzisiaj nikt mnie nie chce kupić...

Więc stój, pomyśl o małej,

Beżowej niemodnej lalce...

Jakbyś chociaż spojrzał na mnie,

Tak jakoś no inaczej...

Bez słów potrafię się zaciąć,

Bez wiatru się umiem poruszać...

Bez nawyku umiem wstawać

I od rana ciebie szukać...

 

Więc chodź lub odejdź bez słów,

Od małej beżowej lalki...

Ja i tak będę tęsknić we wszystkie noce i poranki...

Więc idź, nie każę Ci zostać.

Chociaż chciałabym chyba umieć.

Umieć sprawić niewerbalnie,

Że nie będziesz chciał mi uciec.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery 9 godz. temu

    "Lalka w kurzu z porcelany" - niewłaściwy szyk (błąd logiczno-składniowy). to pierwsze a potem jeszcze kilka innych błędów. (za dużo)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania