Lalka Reborn
Lalkę Reborn zauważyłam na OLX, a w niedzielę napisałam, że ją kupuję. W poniedziałek sprzedający ją wysłał, a w środę już była u mnie w domu. Wygląda jak prawdziwe dziecko i nie żałuję, że ją kupiłam.
Pierwotnie miałam na oku inną – był to chłopiec z czarnymi oczkami i czarnymi, kręconymi włosami, który przecudownie się uśmiechał. Po powrocie z sanatorium okazało się, że ogłoszenie zniknęło.
Wtedy zobaczyłam tę lalkę i pod wpływem impulsu zamówiłam ją, zamiast szukać tańszej, bo kosztowała dwieście trzydzieści złotych. Dziś bym szukała, ale wtedy byłam zakochana w tej z zamkniętymi oczami.
Mama nawet nie wiedziała, że dokonałam jej zakupu, gdy ją zobaczyła to trochę była zła i nawet na krzyczała, ale w końcu się uspokoiła.

Komentarze (4)
To wszystko? Nic więcej nie masz do dodania? Nie będę się nad tobą pastwiła, ale dodaj chociaż dwa zdania, że lalka w nocy gania cię z nożem i mówi w pradawnym języku.
Zrób coś z tym, bo na tę chwilę to straszna kupa :(
Nie prawda
No tak było
Ma-ma?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania