Lalunia
Znałem kiedyś lalę, pozowała, kucała,
próbowała pisać. Niezła była, muszę przyznać, miała
to coś, jednego nie lubiła – seksu.
Wybiegła kiedyś w nocy nie zabierając kluczy.
Podobno byłem niedelikatny. Kurwa, żona,
która zdradza męża mówi to kochankowi. Ja pierdolę,
mamy jeszcze w w kraju niewinne dziwki.
Czytałem jej wiersze, żenadę wpisaną w portal.
Admin pewnie ziewał zatwierdzając. Teraz odkrywam ją na nowo –
no no, nieźle sobie poczyna. Jak to nieładnie znęcać się nad
lolitką w kwiecie wieku.
Komentarze (5)
Kobieta, która nie lubi seksu... przykre, pewnie dla niej też, bo co jej z tego życia zostaje? Gary, nudny mąż... i kochanek nieczuły. To jej się trafiło... i jeszcze wierszy pisać nie umie. Same nieszczęścia. A peel nie mógł pomóc?
Smutne..takie nieszczęśliwe życie..i po co się tak znęcać? Pozdrawiam
To ja czuję żenadę. Autor widać jak na dłoni, nie czytał Lolity Nabokova, lub nie doczytał. Ona jest zupełnie o czym innym.
A tutaj zapewne podtatusiały mizogamista odgrywa się za to, że mu nie dała.
No nieładnie, nawet jak się składa zdania poprawniej niż peelka, zapewne z beja.
A ja wiem, co autor miał na myśli...
hłe hłe hłe
No nie wiem, ostatnie dwa wersy mi się podobają, a reszta... taka mocno niewierszowa....
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania