Lamborghini
Bardzo szybko skradł mi uśmiech,
Ekspresowo w mig na ustach.
To on szczeka coraz głośniej,
Oznajmiając wielkie wyjście!
Wbiega śmiesznie jak kangurek ,
Emitując liście w pędzie,
Łapy niosą go w zachwycie –
Bo ma łebski wzrok po bernardynie.
Futro rude, miękkie jak owieczka,
Koncertuje, śpiewając do dzwonu w kościele
Ogonem jak pióropuszem piruety kręci,
Dobrze przy tym świeżą trawę wcinać ma apetyt.
Odpoczywa jak smok ,cały dzień na sielskiej polanie– i jak stary chłop głośno chrapie!
Taka moja mała krowa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania