Lament serca

Niebo mi czarne, słońce blask straciło,

Gwiazdy, jak łzy, na ziemię się stoczyło.

Serce me, jak pień w wichrze złamany,

Cień twej postaci wciąż w duszy kochany.

 

Jakiż los, co duszę z mroku uczynił?

Jakiż ból, co każdy dzień mi rozstrzyga?

Pamięć twoja, jak wiatr wśród ruin hula,

Szepcząc: „Już nigdy nie wróci twoja miłość.”

 

Cóż pocznę w świecie, co barwy utracił?

Cóż za wina, żeś los mój w pieśń rozpaczy?

Łąki zielenią już się nie stroją,

Bez twego śmiechu milczeniem się boją.

 

Czas, co rzeką gładko miał płynąć,

Teraz strumieniem żalu mnie czyni.

A ja, niczym liść przez burzę gnany,

Trwam w tej pustce, w bólu rozszarpany.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery rok temu
    Niestety. To nieudana próba. Starożytna forma brzmi fałszywie. Nazbyt egzaltowanie, pompatycznie. Na dodatek z błędami ("gwiazdy na ziemię się stoczyło", "Cóż za wina, żeś los mój w pieśń rozpaczy?")
  • Grafomanka rok temu
    Kolejna prowokacja... ciekawe, kiedy to się znudzi

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania