Lament serca
Niebo mi czarne, słońce blask straciło,
Gwiazdy, jak łzy, na ziemię się stoczyło.
Serce me, jak pień w wichrze złamany,
Cień twej postaci wciąż w duszy kochany.
Jakiż los, co duszę z mroku uczynił?
Jakiż ból, co każdy dzień mi rozstrzyga?
Pamięć twoja, jak wiatr wśród ruin hula,
Szepcząc: „Już nigdy nie wróci twoja miłość.”
Cóż pocznę w świecie, co barwy utracił?
Cóż za wina, żeś los mój w pieśń rozpaczy?
Łąki zielenią już się nie stroją,
Bez twego śmiechu milczeniem się boją.
Czas, co rzeką gładko miał płynąć,
Teraz strumieniem żalu mnie czyni.
A ja, niczym liść przez burzę gnany,
Trwam w tej pustce, w bólu rozszarpany.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania