Las

Zieleń spojrzenia twego we mnie wlepiona,

w głowie ją przywołuję, stojąc w gąszczu lasu.

korony drzew pod nogami wirują,

nadepnięte gałązki cicho trzeszczą.

niemal w stanie ujrzeć cię jestem,

z tyłu sylwetka rozmywa się i przybliża,

w oddali ktoś nawołuje szeptem moje imię.

lecz z chwilą gdy wstecz zerknę,

widziana postać to jedynie mała sarenka,

prędko spłoszyła się, spostrzegłszy mnie.

a szeptem słyszanym wśród zieloni barw,

był tylko i wyłącznie szum wysokich traw,

a zapachem twym zapach lasu.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 2 mies. temu

    Ładnie opisany klimat lasu..

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania