I czy nie jest prawdą, że niektórzy po prostu się do pisania nie nadają?
Tyle uwag, wskazań, sugestii, pomysłów i taki tekst po raz kolejny..
Chyba jeszcze gorszy, niż popr
Tu się zgodzę, Puszczyk. Wczoraj się najebałem, żeby ukazać swe stanowisko. By pierwszy negatywny koment był jakoś poparty. Nie, że słabe, tylko: dlaczego słabe. Komentarz półtora metra. I co?
I nic. Nawet pocaluj się w dupę nie dostałem.
Ale jak wcześniej napisałem, gdzies tam, że tekst rokujący, to odzew od razu.
Dla mnie zakończony temat.
Jest opór ludzi. Trzeba brać sito.
Sanris też słabo wystartowała, ale przynajmniej widać, że jej zależy.
Tutaj jak na infolinii z Orange Polska.
Baj
puszczyk, nie. Ot maniera taka nieszczęsna. Ale kurde, nigdy nie byłem za jakąś mega ostrą krytyką, ale kiedy jest w miarę rzeczowa, konstruktywna i nieukierunkowana personalnie, naprawdę nie powinna wzbudzac takich emocji.
No szkoda.
Też trochę okrzepłem, bo w pierwszych miesiącach bytności na opowi nakurwiałem komentarzy dlugich po 6-8 h dziennie.
Niestety wszędobyslka maniera rozczeniowości + nadmierna "obrażalskość" stonowały neico me poczucie misji.
Teraz diałam bardziej zachowawczo i selektywnie.
Jak ktoś naprawdę chce - ok, ale odkąd mój kot zdechł, na inne bezwarunkowe drapanie po plecach się już nie zanosi.
Canulas , Jesteś pozytywnie wystygnięty.
W mnie cały czas kipi wulkan z Gwatemali.
Czasami spala słabeuszy.
Czasami ja się spalam.
Ja wiem, że oni ni też mają swoją historię, ale z pewnością nie literacką.
Moim zdaniem, autor nie powinien nawet pisać referatów w podstawówce.
Chwali tu się swoją wiedzą i bywaniem w świecie, a pisze na poziomie pamiętnika egzaltowanej nastolatki.
Ten tekst to dramat!
Jest o niczym. Posługuje się zwrotami i tworzy obrazowość jak z koszmarów Junga o literaturze.
Jest psychologicznie i literacko dziecinny do bólu.
Dawno nie czytałem podobnej tragedii na portalu literackim.
Takie maleństwa mogą być piękne. Ale muszą być dopracowane, bezbłędne. Każde zdanie musi być przemyślane, zachwycać albo skłaniać do refleksji. A tu jest płasko, z błędami i tekst do niczego nie prowadzi.
co ty pierdolisz keraj? Gówno kogo obchodzi gdzie się obracasz w świecie, bufonie
Lepiej przyłóż się bardziej do pisania, bo jesteś na portalu literackim, a nie na kwoczej grzędzie
co ty pierdolisz keraj? Gówno kogo obchodzi gdzie się obracasz w świecie, bufonie
Lepiej przyłóż się bardziej do pisania, bo jesteś na portalu literackim, a nie na kwoczej grzędzie
Komentarze (18)
Eh, ok. Taki trochę tekst o niczym. Trudno to w ogóle analizować, wyciągać wnioski. Pusto, pusto
pisze się Zażyłem przez ż z kropką a nie rz, popraw ode mnie 3
Dla mnie to raczej pomysł na tekst niż tekst. Nie oceniam.
Dobrze jest też pod krzakiem jerzyny oddać stolec. Czyli dać coś od siebie, a nie tylko brać.
Jeżyny...
jarzyny
I czy nie jest prawdą, że niektórzy po prostu się do pisania nie nadają?
Tyle uwag, wskazań, sugestii, pomysłów i taki tekst po raz kolejny..
Chyba jeszcze gorszy, niż popr
Moim zdaniem ma blokadę. Powinien wyzwolić w sobie wszystkie, najgorsze instynkty i opowiedzieć nam o tym :)
Tu się zgodzę, Puszczyk. Wczoraj się najebałem, żeby ukazać swe stanowisko. By pierwszy negatywny koment był jakoś poparty. Nie, że słabe, tylko: dlaczego słabe. Komentarz półtora metra. I co?
I nic. Nawet pocaluj się w dupę nie dostałem.
Ale jak wcześniej napisałem, gdzies tam, że tekst rokujący, to odzew od razu.
Dla mnie zakończony temat.
Jest opór ludzi. Trzeba brać sito.
Sanris też słabo wystartowała, ale przynajmniej widać, że jej zależy.
Tutaj jak na infolinii z Orange Polska.
Baj
Canulas, może kolejny, prowokacyjny klon?
Niektóre beztalencia uwielbiają taką jazdę, bo czym mogą błysnąć?
puszczyk, nie. Ot maniera taka nieszczęsna. Ale kurde, nigdy nie byłem za jakąś mega ostrą krytyką, ale kiedy jest w miarę rzeczowa, konstruktywna i nieukierunkowana personalnie, naprawdę nie powinna wzbudzac takich emocji.
No szkoda.
Też trochę okrzepłem, bo w pierwszych miesiącach bytności na opowi nakurwiałem komentarzy dlugich po 6-8 h dziennie.
Niestety wszędobyslka maniera rozczeniowości + nadmierna "obrażalskość" stonowały neico me poczucie misji.
Teraz diałam bardziej zachowawczo i selektywnie.
Jak ktoś naprawdę chce - ok, ale odkąd mój kot zdechł, na inne bezwarunkowe drapanie po plecach się już nie zanosi.
Canulas , Jesteś pozytywnie wystygnięty.
W mnie cały czas kipi wulkan z Gwatemali.
Czasami spala słabeuszy.
Czasami ja się spalam.
Ja wiem, że oni ni też mają swoją historię, ale z pewnością nie literacką.
Moim zdaniem, autor nie powinien nawet pisać referatów w podstawówce.
Chwali tu się swoją wiedzą i bywaniem w świecie, a pisze na poziomie pamiętnika egzaltowanej nastolatki.
Ten tekst to dramat!
Jest o niczym. Posługuje się zwrotami i tworzy obrazowość jak z koszmarów Junga o literaturze.
Jest psychologicznie i literacko dziecinny do bólu.
Dawno nie czytałem podobnej tragedii na portalu literackim.
Takie maleństwa mogą być piękne. Ale muszą być dopracowane, bezbłędne. Każde zdanie musi być przemyślane, zachwycać albo skłaniać do refleksji. A tu jest płasko, z błędami i tekst do niczego nie prowadzi.
Boli Cię Puszczyk że bywam w świecie, może słabo piszę, ale korzystam z życia
co ty pierdolisz keraj? Gówno kogo obchodzi gdzie się obracasz w świecie, bufonie
Lepiej przyłóż się bardziej do pisania, bo jesteś na portalu literackim, a nie na kwoczej grzędzie
co ty pierdolisz keraj? Gówno kogo obchodzi gdzie się obracasz w świecie, bufonie
Lepiej przyłóż się bardziej do pisania, bo jesteś na portalu literackim, a nie na kwoczej grzędzie
Słowa krytyki przyjmuję, wszyscy uczymy się przez całe swoje życie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania