Las.
Nie mieć początku, nie mieć końca.
Skrywać tajemnice, a zapraszać do środka.
Być jak las co pozwala odetchnąć.
Pokazać piękno nim nadejdzie mrok.
Bo gdy to się stanie prędko odejdziesz stąd.
I zostanę sam nocą w lesie.
Bez strachu, bez wiary, z pustym spojrzeniem.
I wtedy w ciemności i ciszy.
Może odnajdę samego siebie.
Komentarze (4)
Nieżle, nawet mi się podoba ale widzę niekonsekwencję. W pierwszej części pragnienie ukształtowania siebie na kształt tajemniczego piękna i nagle niezdecydowane: "bo gdy TO się stanie prędko odejdziesz stąd". W tym momencie pojawia się wątpliwość: czy TO - znaczy piękno czy mrok? W drugiej części strach przed samotnością przekształca się w obojętność? To ma być szansa na odnalezienie siebie? Chyba nie tak miało być?
Tutaj faktycznie pozostawiłem bardzo dużo miejsca na frywolną interpretacje. Są to moje pierwsze wiersze i może jeszcze nie do końca potrafię jasno przedstawić to co mam na myśli. "Pokazać piękno nim nadejdzie mrok. Bo gdy to się stanie szybko odejdziesz stąd" chodzi mi o to, że las (podmiot liryczny) ma piękne wnętrze, ale gdy nadejdzie mrok (w domyśle depresja) "szybko odejdziesz stąd" czyli podmiot zostanie sam. Tak dokładnie chodzi o strach, który zamienia się w obojętność, bo jak wiele razy lasem zachwycamy się w dzień kiedy jest piękny, ale odchodzimy gdy staje się mroczny. I wtedy w ciemności/mroku(depresji) i ciszy (samotności) odnajdę samego siebie (wyleczę się)
DeeperThenSoul Nadal pozostaje problem czy chodzi o piękno czy o mrok. Wers >bo gdy to się stanie prędko odejdziesz stąd< wymaga zmiany.
piliery Mozliwe, no mnie wydaje się, że jeśli przeczytać to razem "pokazać piękno NIM nadejdzie mrok. Bo gdy TO się stanie szybko odejdziesz stąd" to wydaje mi się oczywiste, że o mrok chodzi. Jednakże dzięki za radę, w przyszłości spróbuję zrobić to jaśniej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania