Joan Tiger↔Atmosfera coraz bardziej gęsta, a sytuacje bardzo obrazowo przedstawiłaś. Tekst dla mnie z tych, gdzie można "widzieć" co człek czyta i odczuć ów klimat "potrzasku i tajemnicy" Tym bardziej że nie wszystko takie oczywiste:)↔Pozdrawiam🤠
DD, dziękuję za komentarz. Mam nadzieję, że nie przekoloryzowałam? Powycinałam niektóre sceny, aby nie było sztucznie. Odpowiednia muza i mózg niesie. Pozdrawiam. 😉
O rety, strasznie brutalne!
Piszesz plastycznie, wskakuję tam, gdzie jest bohater. Poza tymi horrorowymi fragmentami, przez które trudno przejść, tekst czyta się sam, gładko i lekko.
Jestem tylko przeciwniczką "przełykania ślinki" oraz używania koloru włosów jako synonimu dla bohatera ("brunet cośtam").
Dzięki za komentarz. Dla mnie, jako miłośniczki kina grozy ten tekst jest średnio brutalny. Wszystko zależy od preferencji odbioru i stopnia przyswajania ohydy. Okrajam drastyczne sceny, bo w głowie wyglądają ona znacznie gorzej. Pozdrawiam. :)
Komentarze (4)
Piszesz plastycznie, wskakuję tam, gdzie jest bohater. Poza tymi horrorowymi fragmentami, przez które trudno przejść, tekst czyta się sam, gładko i lekko.
Jestem tylko przeciwniczką "przełykania ślinki" oraz używania koloru włosów jako synonimu dla bohatera ("brunet cośtam").
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania