Joan Tiger↔Ta część, to szczególnie dobrze napisana, w sensie stylu i treści🙃. Akcja pieczołowicie oddana.
Znowu można poczuć ten klimat lęku, wściekłości, zniechęcenia itd... wszystkiego razem. Chociaż ów demon, ma pewne cechy... jakby nie całkiem złe tak do końca. Pewne zagubienie w znalezieniu drogi, tęsknota.
A Mia, z jej punktu widzenia, jest niestety, tego częścią. No i zakończenie... odpowiednie ucięte.
Dodatkowy plus→bez zaimka→się?↔Pozdrawiam🙃
DD, dzięki za miłe słowo. Demon jest dobry, co przewija się w tekście, nakierowując w tę stronę. Przy wywoływaniu coś widocznie poszło nie tak i jakby to ująć ''Zło zostało wydalone i ukryte''. Obecnie to, co najgorsze jest w ciele nowego nosiciela, a potworek najwidoczniej nie chce, aby znów nim zawładnęło. Zrobiłam tzw. rozwarstwienie, bo demon, czy anioł nie do końca są tymi, na jakich wyglądają. Mia rozpoczęła nową historię. Demon osiągnął cel, przeżyła, więc nie będzie samotny. Pozdrawiam. 😉
Komentarze (2)
Znowu można poczuć ten klimat lęku, wściekłości, zniechęcenia itd... wszystkiego razem. Chociaż ów demon, ma pewne cechy... jakby nie całkiem złe tak do końca. Pewne zagubienie w znalezieniu drogi, tęsknota.
A Mia, z jej punktu widzenia, jest niestety, tego częścią. No i zakończenie... odpowiednie ucięte.
Dodatkowy plus→bez zaimka→się?↔Pozdrawiam🙃
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania