las liściasty
śniło mi się
że oblazły mnie kleszcze
brązowo-żółte puchnące baloniki
pokrywały całe ciało
chciały wbić się nawet
w gałki oczne
nie pozwoliłem
wyciągałem
jednego drugiego trzeciego
ostatniego
a potem pobudka
ktoś powiedział
schowaj pęsetę
to dla nich codziennie
podnosisz się z wyra
dostajesz wypłatę
opłacasz czynsz
gaz i światło
schowaj
nie warto
(ale przecież warto)
Komentarze (19)
Kleszcze to metafora pieniędzy! Ale mnie oświeciło normalnie. Utwór niczego sobie. Pozdrowionka.
ano :)
rany, miewam czasami okropne sny, ale nie tak obrzydliwe!
Nawet, jeśli to metaforą, to ogólnie jest mi nieswojo z tą myślą o kleszczach.
Brrrr.
Ja pierdzielę - wrócę tu za kilka dni, ale bardzo spokenson
Koszmar z krwiopijcami.
o tak!
no, całkiem fajne i pomysłowe. Forma prosta, ale dość dosadna, więc ok.
MOIM ZDANIEM stać Ciebie na więcej...
pewnie, że tak :)
To na co czekasz? Pisz, bo życie krótkie...
betti cierpliwości... :)
Betti, co z tym MOIM ZDANIEM?
Neurotyk nic poza daniem mi do zrozumienia, że jestem gorszym sortem... czyli to samo, co zwykle.
betti ja tak nie uważam ani nic takiego nie chcę dawać do zrozumienia
Pomysł krwisto-obrzydliwy. :) slodko-gorzki uśmiech.
Pozdrawiam!
dzięki, pozdrówka :)
Sny bywają inspiracją ;-) Na początku tekstu pomyślałem sobie: "to takie przewidywalne, oczywiste i w ogóle", ale końcówka zbiła mnie z tropu ;-) Udało Ci się. Niemniej, to bardzo specyficzne porównanie. Wprowadza konsternację u czytelnika, ale z drugiej strony czemu nie. Pozdrawiam i plus za pomysł i zaskoczenie ;-) Piąteczka!
Aaaa i może tytuł wiersza, jakoś tak "niezgrabnie" brzmi ;-) Coś mi za dużo lll, ssss, śśś, ciii, "las liściasty", hymm...
coś ma
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania