Las wita nas
wszedłem do lasu
chłodno mroczno było
trochę mnie to wystraszyło
oczy przecierałem
gdy pod drzewem
małego grzybka dojrzałem
zapłakane maleństwo
za mamą się rozglądało
nagle mnie dojrzało
uśmiech buzię mu rozświetlił
tym obiadu nie uświetnił
listkiem go lekko okryłem
życie dziecku ocaliłem
i już grzybków nie zbierałem
przyjaźń z nimi zawiązałem
ukłonił się w podzięce
zrobił to z pięknym wdziękiem
zadowolony do domu wróciłem
bo wspaniały byłem
10.2025 andrew
Oparte na faktach
Komentarze (4)
Jako kucharz, bym go nie oszczędził... To oznacza że jestem zły? Dałeś mi podstawę do zastanowienia się nad sobą 😏
Lekki, zwiewny, dla mnie 5
Mam zwyczaj jednego zostawiać, niby zabawa, ale ten fakt daje mu istnienie dalsze...
Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam.
andrew24 Pojechałem na wywczas do wnusi na Zarabie
Tam prawdziwki zbieram , jak siano grabie.
Właśnie Myślenickie Turnie na grzybobranie zapraszają
Ale tylko wytrwałych zbieraczy o świcie wołają.
Z nadmiaru tego zbioru obie strony coś mają
Bo w 'handlu' wymiennym gotowe słoiki dostaję.
realista 🌻
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania