,,Panie komendancie Grinkee '' - pan małą literą i nie pisałabym nazwiska, by uniknąć powtórzeń
,,zapytał zaciekawiony Grinkee.'' - tu też można pominąć nazwisko. Czytelnik wie kto z kim rozmawia
,,podniesionym głosem Henrik.'' - tutaj i w ostatnim zdaniu też śmiało można pominąć imię. Rozmawiają dwie osoby: żołnierz i Henrik. Jasne jest kto co mówi.
Dobrze, że nie pędzisz z opowiadaniem jak szalony i pozwalasz poznać nam kolejno bohaterów. Podoba mi się choć krótka część i chętnie przeczytam kolejną :) Zostawiam 4 :)
Anonim04.03.2016
Dzięki za podpowiedzi :-) Usunąłem zgodnie z Twoimi radami powtórzenia, które niestety wkradają mi się w licznych tekstach i rzeczywiście czytając ten tekst ponownie nie brzmiało to za dobrze. Postaram się być na to wyczulony. Ogólnie rzecz biorąc szukam prostej formy przekazu. Może chwilami zbyt prostej, ale to pewien początek i etap w moim dalszym rozwoju. Dziękuję za zainteresowanie tym tekstem :-)
Na początku jest w chuj wiele imion. Powtarzasz je raz za razem. No i zdania (też te na początku) wydawały mi się jakieś proste, aż za proste szczerze mówiąc. Dam 4 i zajrzę do następnej części jak będzie.
Anonim04.03.2016
Dziękuję za opinię :-) Mam prośbę Moni: jeśli będziesz miała ochotę coś skomentować w odniesieniu do moich tekstów, to proszę Cię bardzo, ale bez przekleństw. Jeśli natomiast wiesz, że bez tego się u Ciebie nie obędzie, to poproszę bez komentarza i możesz poprzestać na przeczytaniu ;-) Mam nadzieję, że Cie nie uraziłem tą osobistą prośbą.
Mieszasz czasy. Poprzedni rozdział był w przeszłym, początek tego w teraźniejszym, a potem znów przechodzisz na przeszły. Zdecyduj się.
Imiona faktycznie nie są konieczne, podając je zwracasz uwagę, że to istotne postacie. Gdybyś napisał, że żegna się z żoną, też by wystarczyło. Imię córki spokojnie może zaś pojawić się dopiero w kolejnym zdaniu, pierwsze może być tylko o tym, że "... kieruje na swoją sześcioletnią córeczkę."
Szkoda, że piszesz takie fragmenciki, zamiast porządnego rozdziału. Znudzi się ludziom. Na samą myśl, że będę musiał przeczytać 89 część by poznać zakończenie, jakoś jestem na nie :)
Komentarze (8)
,,zapytał zaciekawiony Grinkee.'' - tu też można pominąć nazwisko. Czytelnik wie kto z kim rozmawia
,,podniesionym głosem Henrik.'' - tutaj i w ostatnim zdaniu też śmiało można pominąć imię. Rozmawiają dwie osoby: żołnierz i Henrik. Jasne jest kto co mówi.
Dobrze, że nie pędzisz z opowiadaniem jak szalony i pozwalasz poznać nam kolejno bohaterów. Podoba mi się choć krótka część i chętnie przeczytam kolejną :) Zostawiam 4 :)
Imiona faktycznie nie są konieczne, podając je zwracasz uwagę, że to istotne postacie. Gdybyś napisał, że żegna się z żoną, też by wystarczyło. Imię córki spokojnie może zaś pojawić się dopiero w kolejnym zdaniu, pierwsze może być tylko o tym, że "... kieruje na swoją sześcioletnią córeczkę."
Szkoda, że piszesz takie fragmenciki, zamiast porządnego rozdziału. Znudzi się ludziom. Na samą myśl, że będę musiał przeczytać 89 część by poznać zakończenie, jakoś jestem na nie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania