Poprzednie części: lasem
Lasem
płynie strumień zimnej wody
szumem wody dotykiem konwalii
zapachem lasu pośród gęstwiny
pełen ryb roślin śpiew ptaków
zamknięty błądząc wśród wskazówek
gubię ślady miejskich uliczek
uciekam przed własnym domem
miastowy żywioł męczy mnie
gdy wkraczam w gąszcz lasu
czuję pachnie wolnością
cisza coś wspaniałego
nocą słyszę życie przyrody
strumień pośród drzew i gwiazd
przemawia do mnie ten stan
zapominam co ważne traci sens
żyję chwilą chcę tu zostać
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania