brak

 

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Canulas 09.06.2019

    Fajna narracja. Szkoda zwierzaczka.

  • Anonim 10.06.2019

    Dzięki! Byt szczęśliwy, padł ofiarą i tak dzieje się co dnia.

  • Anonim 09.06.2019

    Fajne, nie powiem.
    Tylko spytam, czemu pomieszałeś czas przeszły z teraźniejszym, bo nie widzę powodu.
    A co do fabuły... A potem ludzie się skarżą, że naleci tego tałatajstwa do środka i brzęczy w nocy.

    Pozdrawiam.

  • Anonim 10.06.2019

    "czemu pomieszałeś czas przeszły z teraźniejszym" Dzięki za zwrócenie uwagi - nie dostrzegłem tego, ale domyślam sie dlaczego - otóż podszedłem do tekstu dwa razy, napisałem trochę, a potem dokończyłem i pewnie raz pisałem w przeszłym a raz w teraźniejszym - to oczywiście do poprawy przy wypoczętym umyśle.

    No najlepiej nie otwierać okien - chyba ze akurat trzeba się ewakuować, bo spod podłogi coś wypełznie i będzie tego dużo. Wtedy warto pamiętać na którym jest się piętrze.

    Pozdra.

  • Bogumił 09.06.2019

    Fajne opowiadanie. Zawsze mnie zastanawiało, ile ludzie chodząc zwyczajnie po ulicy, lasach górach każdego dnia rozgniatają buciorami mrówek, żuczków, biedronek i innych niewinnych żyjątek, które mogłyby sobie dalej żyć, nie wadząc nikomu.

  • Anonim 10.06.2019

    Chemia zabija więcej, bo zabija przy okazji. Konik polny wyginął, Chrząszcz majowy przerzedzony i innych wiele, ale fakt - zabójcy są wszędzie i przyroda się mści np. odpornym coraz bardziej kleszczem.
    Dzięki za wizyt i komenta.

  • sensol 09.06.2019

    coś ma!

  • Anonim 10.06.2019

    Pochlebnie bardzo, pewnie jest to obiektywna prawda.
    Dzięki!

  • Pan Buczybór 10.06.2019

    fajne, można też odczytać metaforycznie. Ciekawy język, bardzo plastyczny.

  • tribia 26.01.2020

    Sperma wypisane! :)

  • tribia 26.01.2020

    Piatka :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania