Dzięki! Byt szczęśliwy, padł ofiarą i tak dzieje się co dnia.
Anonim09.06.2019
Fajne, nie powiem.
Tylko spytam, czemu pomieszałeś czas przeszły z teraźniejszym, bo nie widzę powodu.
A co do fabuły... A potem ludzie się skarżą, że naleci tego tałatajstwa do środka i brzęczy w nocy.
Pozdrawiam.
Anonim10.06.2019
"czemu pomieszałeś czas przeszły z teraźniejszym" Dzięki za zwrócenie uwagi - nie dostrzegłem tego, ale domyślam sie dlaczego - otóż podszedłem do tekstu dwa razy, napisałem trochę, a potem dokończyłem i pewnie raz pisałem w przeszłym a raz w teraźniejszym - to oczywiście do poprawy przy wypoczętym umyśle.
No najlepiej nie otwierać okien - chyba ze akurat trzeba się ewakuować, bo spod podłogi coś wypełznie i będzie tego dużo. Wtedy warto pamiętać na którym jest się piętrze.
Fajne opowiadanie. Zawsze mnie zastanawiało, ile ludzie chodząc zwyczajnie po ulicy, lasach górach każdego dnia rozgniatają buciorami mrówek, żuczków, biedronek i innych niewinnych żyjątek, które mogłyby sobie dalej żyć, nie wadząc nikomu.
Anonim10.06.2019
Chemia zabija więcej, bo zabija przy okazji. Konik polny wyginął, Chrząszcz majowy przerzedzony i innych wiele, ale fakt - zabójcy są wszędzie i przyroda się mści np. odpornym coraz bardziej kleszczem.
Dzięki za wizyt i komenta.
Komentarze (11)
Tylko spytam, czemu pomieszałeś czas przeszły z teraźniejszym, bo nie widzę powodu.
A co do fabuły... A potem ludzie się skarżą, że naleci tego tałatajstwa do środka i brzęczy w nocy.
Pozdrawiam.
No najlepiej nie otwierać okien - chyba ze akurat trzeba się ewakuować, bo spod podłogi coś wypełznie i będzie tego dużo. Wtedy warto pamiętać na którym jest się piętrze.
Pozdra.
Dzięki za wizyt i komenta.
Dzięki!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania