Latający pocisk
Lufa pistoletu obiegła jej usta.Fejus robił okrągłe zakola na jej wargach, lecz wargi nie drgnęły ani trochę, za to drgnęła powieka i to aż dwie i to by było na tyle zewnętrznych oznak strachu.Za to drżało całe jej wnętrze, choć nie dała tego po sobie poznać, co wskazywało na jej wyjątkowo dobry kamuflaż i opanowanie.Tak więc drżało jej wnętrze począwszy od walącego serca, ale w granicach rozsądku, tak jakby kontrolowała jego bicie a skończywszy na zlęknionej duszyczce i mózgiem przepełnionym jak najgorszymi myślami.Towarzyszył temu specyficzny klimat starej i zatęchnionej fabryki, ten zapach który wbijał się w nozdrza i nie dawał im spokoju, no i kamiennna i złowroga cisza która jakby zwiastowała coś strasznego.No i w końcu stało się.W końcu niewiasta nie wytrzymała i w strachu gwałtownie poruszyła ręką co spowodowało niepochamowany ruch dłoni Fejusa i co za tym idzie wystrzelenie pocisku z pistoletu,ale co ciekawe kula nie trafiła do wnętrza jamy ustnej niewiasty, lecz przeleciała jakimś cudem tuż obok niej i odbiła się od filaru który zmienił tor jej lotu i skierował ją z powrotem w stronę niewiasty, której przeszyła bok.Niewiasta niedługo potem padła martwa a Fejus ucieszył się, że kula nie przeszyła jego, aż tu nagle poczuł rwący ból w czaszce.Okazało się, że kula przebiła na wylot skórę niewiasty i powędrowała dalej, a że kolejnym celem jej podróży była głowa Fejusa, to musiało się stać to co się stać musiało.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania