Latarnie
W światłach paryskich latarni
Moje oczy w twoje patrzą czasami,
Moje dłonie chwytają twe dłonie,
A księżyc szybuje nad nami.
Na ustach masz nocy niepokój,
A w oczach radość poranka,
I wokół ta woń jaśminów,
Niczym namiętna kochanka.
Tak bardzo kochania spragnieni,
W czułej pieszczocie tej chwili,
Ustami chwytamy łapczywie
Jedwabne trzepoty motyli.
W blasku ulicznych latarni,
Wtuleni w siebie odważnie.
I nic już tej chwili nie zmieni,
Już nikt nam tej chwili nie skradnie.
Anioł w zaułkach Montmartre’u,
Z nadzieją, że serca nie stracę,
Patrzy w radosnym milczeniu,
Jak miłość mnie bierze na spacer.
Komentarze (12)
Bardzo ładny, ciepły przekaz
🌹🌹🌹
Piękny
🌹🌹🌹
Baaaarrrdddzoooo nastrojowy :)zamykasz oczy I cieszysz się mocno
Musi być w nim coś bo dwie jedynki pojawiły się od razu. Zwykle chwilę to zajmuje.
Jestem z siebie dumny🤣
Marabut co to są jedynki 🤔
Lumi
(zęby u nutrii :D)
Polaroid 🤣🤣🤣
Lumi 1 gwiazdka, mam tutaj wiernych jurorów.
Mój dzień urodzenia to dwie jedynki 😋
Nastrojowo i delikatnie a Francja w ogniu stoi.:-(
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania