Plastycznie. W moim umyśle samotność przyjmuje kształt latarni, a latarnik posiada światło, które naprowadza błądzących. Odpowiedzialność latarnika jest... porażająca :) 5 :)
Tyle interpretacji ile czytających :) Dla mnie oprócz tego o czym wspomniałaś, ważne było, aby spróbować zaśmiać się niebezpieczeństwu i przecienstwom losu prosto w... twarz
Śmierć nie może znieść siły życia, daru człowieczeństwa – siły przełamania natury i trwania na przekór szkwałom. Latarnik jest dla mnie synonimem takiego trwania na przekór, na przełamanie, na czołowe zderzenie, bo tylko człowiek może znieść cierpliwie naturę, a przynajmniej opanować strach, nie pozostawiając swojego obowiązku kierowania światła na piekielne otchłanie morza ... 5
Ja po prostu siadam i... piszę. Czasami zdarzają się takie dni, jak obecnie - siadam i piszę - słowa same przychodzą. Niemniej bywa i tak, że owe słowa odchodzą, a ja zapadam w ciszę. Nie umiem inaczej tego wytłumaczyć...
Komentarze (21)
Plastycznie. W moim umyśle samotność przyjmuje kształt latarni, a latarnik posiada światło, które naprowadza błądzących. Odpowiedzialność latarnika jest... porażająca :) 5 :)
Tyle interpretacji ile czytających :) Dla mnie oprócz tego o czym wspomniałaś, ważne było, aby spróbować zaśmiać się niebezpieczeństwu i przecienstwom losu prosto w... twarz
Świetny pomysł, którym otworzyłeś moc interpretacji co do osoby latarnika. Bardzo mi się podoba, cudowne opisy. Zostawiam 5 :)
Śmierć nie może znieść siły życia, daru człowieczeństwa – siły przełamania natury i trwania na przekór szkwałom. Latarnik jest dla mnie synonimem takiego trwania na przekór, na przełamanie, na czołowe zderzenie, bo tylko człowiek może znieść cierpliwie naturę, a przynajmniej opanować strach, nie pozostawiając swojego obowiązku kierowania światła na piekielne otchłanie morza ... 5
Dziękuję Wam za wspaniałe przyjęcie (i ocenę), moich wpisów :) Specjalne podziękowania dla Ciebie, Rasiu:) Twoje uwagi przynoszą rezultaty ;) :)
Ooo, dziękuję Ci bardzo, to dla mnie przyjemność i nie masz za co dziękować :D
Neurotyk, idealnie zinterpretowałeś to, co zawarłem w tym wpisie:) :)
no co Ty, wiem, że czuję każdego autora :D
Rasiu, przeciwnie - mam za co. Twoje komentarze są dla mnie swoistego rodzaju drogowskazem:) :)
*chowa się zawstydzona* W takim razie cieszę się, że mogłam Ci pomóc :)
Neurotyk = Medium? ;)
to wielki ciężar, ale.. tak
I jeszcze dopisz: "Jestem milijon i cierpię za miliony" ;)
zdarza się i tak :) Noren, nadrobię Twoje wiersze ostatnie, tylko powiedz: co tak płodzisz świetne teksty?:)
Ja po prostu siadam i... piszę. Czasami zdarzają się takie dni, jak obecnie - siadam i piszę - słowa same przychodzą. Niemniej bywa i tak, że owe słowa odchodzą, a ja zapadam w ciszę. Nie umiem inaczej tego wytłumaczyć...
Mam podobnie, dni płodne i nie płodne, jak kobiety ha ha ha XD
Bo w każdym z nas jest pierwiastek kobiecy;) Zresztą, Koperni też był kobietą ;)
Kopernik *
ha ha i Maria Curie Skłodowska :)
Wiersz piękny, wymalowałeś przepiękny obraz, 5 :)
Dziękuję, Karola:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania