latarnik
noszę w sobie przyszłych proroków bezdomnych i domokrążców
czuję ich ciężar
na spojeniu łonowym
co jeśli kości się rozejdą
noszę w sobie strach
wyssą go z moim mlekiem
zostawią puste piersi i ręce
pójdą w świat
sprawiedliwie rozdzielać nasienie
będę nad nimi płakać
będę ich szukać pośród ludzi
w kościołach
i pustostanach
będę wołać po imieniu
a echo będzie mi to imię oddawać
jak pies rzuconą mu piłkę
odda i ciszę
powtórzy ile razy zamilknę
ale ciszy nie zliczysz
jak bezpańskich kotów
noszę na sobie ślady ich pazurów
i sierść
ich wzrok przenikający mrok
a może i światło
co jest pod światłem
nie wiem
może pewność
że ten który czuwa
jest tym który świeci
Komentarze (14)
Iga, co się z Tobą dzieje? Wszystko u Ciebie w porządku?
Bo?
Pierwsza strofoida...
Chodzi Ci o spojenie łonowe? :P
O domokrążców, których ciężar czuć na spojeniu łonowym...
Tak w skrócie...
Grafomanka - Rozejście się kości spojenia łonowego, to jedna z wielu dysfunkcji, która może pojawić się w ciąży i nieco uprzykrzyć życie.
Peelka nosi w sobie dzieci. Dzieci będą w przyszłości... kim będą. Tyle 🤷
Ale nieco dziwacznie brzmi...
Grafomanka Ty dziwacznie się objawiasz w swoich wersach ha, ha, ha
jarrosław Tak przez wzgląd na zmarznięte, głodne, niechciane - odpuść.
Jedni czynią poetycki pokłon w kierunku bezdomniaków, inni kopniakiem oddalają od śmietnikowego żerowiska.
Pytanie dręczy od wieków jedno: czemu latarnik nie wyłączy światła?
Nadleśniczy Nuncescu - otóż to! Może przez to światło oślepł i nie widzi tego syfu na dole?
Refluksja wróciła, długo balowałaś :)
Ciekawie porusza płyty tektoniczne poglądow xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania