Latawiec
Leć ku obłokom
Puszczam sznur
Nie wracaj z wiatrem
Nie kołuj nade mną
Płyń własnym prądem
Bawiłem się z tobą
Lecz minął ten czas
Gdy kasztanowe barwy
Kusiły mój wzrok
A błogi szelest skrzydeł
Pieścił skórę
Fruń
Zerwij naszą nić
Wędruj wysoko
I nigdy nie spadnij
Szybuj
Czuj wolność
Zostaw mnie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania