Spadłem z krzesła;) Chodzi o import wewnętrzny, coś w rodzaju dawnego Pewexu albo Baltony, czy o eksport? I na końcu powinno być chyba "grzywę", a jest "wiatr codziennie rano czesze jej krzywę".
A tak poza tym, to fajny tekst, z emocją ekologiczną. Autora wyrasta nam na nową Gretę Thunberg.
Komentarze (9)
wow, niesamowite
co ty nie powiesz
W dzisiejszym świecie tak to niestety jest, że zwierzęta często przeznaczane są na handel i pożywienie. To bardzo smutne :(
dzięki
Spadłem z krzesła;) Chodzi o import wewnętrzny, coś w rodzaju dawnego Pewexu albo Baltony, czy o eksport? I na końcu powinno być chyba "grzywę", a jest "wiatr codziennie rano czesze jej krzywę".
A tak poza tym, to fajny tekst, z emocją ekologiczną. Autora wyrasta nam na nową Gretę Thunberg.
err autorka wyrasta
bogumil1 dzięki
Smutny los zwierząt, a zarazem dla Laury optymistyczny. Pozdrawiam *****
to prawda
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania