Lawendowa noc

Pachnie lawendą i cichym pragnieniem,


zmierzch się rozlewa szeptem po błękicie,

ujmuje dreszczem, słodkim upojeniem


grając na zmysłach w nocy aksamicie.

 

Księżyc się zniża na krawędzi nieba,


dotykasz dłonią, jakbyś tulił serce.


W tym geście wszystko – nic więcej nie trzeba,

miłości ogień maluje rumieńce.

 

Wiatr niesie powiew intymnej czułości,


a gwiazdy tańczą ponad nami blado,


jakby czuwały nad chwilą miłości…

W twoich ramionach nie czuję się nago.

 


Jest tylko teraz – czułość i milczenie,


noc lawendowa – szept i ukojenie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania