Lawina
uderzony chłodem gwiazd
spoglądam na połacie wolności
książę i księżniczka na szczycie
kłaniają się ubogiemu królowi
potrafisz spojrzeć?
potrafisz wybaczyć?
drzewa przełamane kłamstwem
uduszone mową wybaczenia
odkrywają sferę ran
warstw utopionych z ostatnią mgłą
kochankowie kładą się do snu
zatopieni smutkiem
rozmyślają o przepaści
lawinowym kamyku
potrafisz spojrzeć?
potrafisz wybaczyć?
on trzymający linę
w zapomnianej religii
mitologiczną śmiercią
całuje wybrankę
ona nad nim
maluje paznokcie
woła po imieniu
przeznaczenie
Komentarze (6)
Kurczę... kolejny raz nie wiem, co powiedzieć. Tu jest tyle emocji i metafor, że trzeba by było rozłożyć na części pierwsze, aby wszystko rozgryźć. Bardzo mi się podoba. Jest jednocześnie typowe dla twojego stylu, jak i zupełnie inne. Nazwałabym to "przełamaniem". Czymś, co porusza struny i czymś, co same jest struną. Trzeba przystanąć i spokojnie poszperać między dźwiękami. Dziękuję za udostępnienie. Uważam, że było warto się tym z nami podzielić.
Dziękuję za wsparcie i odwiedziny :)
Jak zawsze w Twoim stylu, to się chwali ;D Potrafisz spojrzeć? Potrafisz zobaczyć? Myślę, że na te pytania, każdy powinien znaleźć własną odpowiedź i każdy będzie mógł znaleźć odpowiedź, jeśli tylko będzie szukał. Co tu więcej mówić? Jak zawsze tekst pełen emocji, uderzający w najgłębsze zakamarki ludzkiej dusz.
Po prostu zacnie :)
Dziękuję za odwiedziny i refleksje :)
Johnny2x4→Poetycko napisane i jak zwykle, to co piszesz, na wiele sposobów rozumieć można.
I dobrze. Tak najlepiej →zdaniem mym:)↔Pozdrawiam:)↔5
Dziękuję za odwiedziny :) Miło mi, że się podobało
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania